To nie było godne przywitanie z Ligą Mistrzów, a takie przecież miało być. Borussia Dortmund bez większych problemów pokonała stołeczny klub 6-0, dzięki czemu zajmuje pozycję lidera w grupie F.

Legia do meczu z Borussią przystępowała bez kilku podstawowych zawodników. Brakowało kontuzjowanych Kucharczyka i Pazdana, oraz zawieszonego Hlouska.

Goście dosyć szybko objęli prowadzenie, bo już w 7. minucie. Lukę w defensywie rywali wypatrzył Dembele, po czym dośrodkował piłkę do Götze, który bez większych problemów strzałem głową skierował futbolówkę do bramki Arkadiusza Malarza.

Kilka minut później było 2:0. Kolejna bramka po dośrodkowaniu. Raphael Guerreiro wrzucił piłkę w pole karne „Wojskowych” a tam najwyżej skoczył Sokratis Papastathopoulos nie dając większych szans Malarzowi.

Legia ledwo otrząsnęła się po stracie drugiego gola, a już przegrywała trzema bramkami. Götze uderzył z rzutu wolnego, Malarz zdołał odbić piłkę, jednak ta chwilę później wpadła do siatki gospodarzy, a autorem gola był Marc Bartra.

W drugiej odsłonie gry zbyt wiele się nie zmieniło. Dalej przeważała Borussia a Legia ograniczała się do sporadycznych ataków pod pole karne rywala, lecz bez większego rezultatu.

W 51. minucie dobrze dysponowany tego wieczoru Guerreiro zdobył swoją pierwszą bramkę. Podanie na lewą stronę otrzymał Dembele i natychmiast uderzył, jednak strzał został zablokowany przez jednego z piłkarzy Legii, ale wobec dobitki mistrza Europy Malarz i spółka byli bez szans.

Niespełna kwadrans przed końcem spotkania Legia straciła piątego gola. Z lewej strony piłkę wstrzelił Pulisić, a piłkę do siatki z kilku metrów wbił Gonzalo Castro.

Dzieła zniszczenia dopełnił Pierre-Emerick Aubameyang. Reprezentant Gabonu dostał prostopadłe podanie na wolne pole od Castro i sprytną podcinką przelobował interweniującego Malarza ustalając wynik meczu na 6-0.

To było cięzkie zderzenie z rzeczywistością. Cała Polska kibicowała dziś Legii, ale podopieczni Thomasa Tuchela brutalnie sprowadzili mistrza Polski na ziemię i przygodę z Ligą Mistrzów „Wojskowi” zaczynają od sromotnej klęski, oby następne mecze w wykonaniu Legii były lepsze.

Za dwa tygodnie Legia pojedzie do Lizbony na mecz ze Sportingiem, zaś Borussia na własnym terenie podejmie madrycki Real.

Legia Warszawa 6-0 Borussia Dortmund, 14.09.2016 r., godz. 20:45, Stadion przy u. Łazienkowskiej, Warszawa.

Bramki:

0-1, Götze (7′)

0-2, Papastathopoulos (15′)

0-3, Bartra (17′)

0-4, R. Guerreiro (51′)

0-5, Castro (76′)

0-6, Aubameyang (87′)

Kartki:

żółte: Malarz, Guilherme, Bereszyński – Götze

Legia: Malarz – Bereszyński, Dąbrowski, Czerwiński, Guilherme – Jodłowiec, Odjidja-Ofoe, Moulin (Radović 76′) – Langil, Prijović (Nikolić 63′), Quazaishvili (Aleksandrov 66′).

Borussia D: Burki – Piszczek, Papastathopoulos, Bartra, Schmerzel – Weigl (Ginter 79′), Pulisić, Götze (Castro 75′), R. Guerreiro, Dembele (Mor 75′) – Aubameyang.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.