Podczas 24.kolejki T-Mobile Ekstraklasy pomiędzy Legią Warszawa a Jagiellonią Białystok doszło do niemałego skandalu. 

Mecz soatł przerwany przez bójkę pomiędzy kibicami obu drużyn. Oto co podał Eurosport

Wszystko rozpoczęło się od tego, że fani Legii wywiesili na swoim sektorze skradzione flagi drużyny przeciwnej. Rozzłościło to przyjezdnych, którzy w trakcie trwania pierwszej połowy zaczęli szturmować ogrodzenie.

W pewnym momencie fani zaczęli obrzucać się wzajemnie petardami. Następnie ofensywę postanowiła przypuścić grupa sympatyzująca z Legią, szturmując sektor Jagiellonii. Skończyło się to wyłamaniem bramy i wtargnięciem warszawskich chuliganów na białostocką trybunę.

Zanim doszło do jeszcze poważniejszej sytuacji do akcji wkroczyła policja. Sędzia zdecydował się przerwać mecz już po pierwszej połowie. Prezes PZPN Zbigniew Boniek grzmi o olbrzymich karach dla chuliganów. Trzeba jednak pamiętać, że do sytuacji mogłoby nie dojsć, gdyby nie wpuszczenie kibiców z zamkniętej “Żylety” na trybunę wschodnią, nieopodal sektora gości.

Legia może zostać ukarana nawet walkowerem 3:0.

Przejdź do paska narzędzi