Serie A: Stępiński z golem, niechlubna passa Benevento

Photo by Dino Panato/Getty Images

Serie A w niedzielę ma to do siebie, że jest zbyt dużo ciekawych meczów o jednej porze. Tak było też dzisiaj, dlatego bez zbędnego przedłużania zapraszam na szybkie podsumowanie trzech dzisiejszych spotkań.


Typowy mecz drużyn z środka tabeli, które są zbyt dobre, żeby spaść, ale też zbyt słabe, aby walczyć o puchary. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana, ale gra i tak toczyła się zwykle w środku pola. Pierwszy cios zadał w 53 minucie Roberto Inglese, strzelając drugą bramkę w sezonie. Później mieliśmy dość długi przestój w grze, Cagliari atakowało, ale nie miało żadnej 100-procentowej okazji. W dodatku w 83 minucie czerwoną kartką ukarany został Picasane, co bardzo utrudniło gospodarzom walkę o ten jedne punkt. W 93 minucie gola na 2:0 strzelił wprowadzony 10 minut wcześniej Mariusz Stępiński. Dla Polaka była to pierwsza bramka w sezonie.

Cagliari – Chievo 0:2 (0:0)

Inglese 53′, Stępiński 90+3′

CAGLIARI: Cragno; Padoin (Farago 63′), Andreolli, Pisacane, Miangue; Dessena (Gigarini 46′), Barella (Cossu 69′), Ionita; Joao Pedro; Giannetti, Sau

CHIEVO: Sorrentino; Tomovic, Gamberini, Dainelli, Cacciatore; Castro, Radovanovic, Rigoni (Hetemaj 33′); Birsa (Garritano 76′); Pucciarelli (Stępiński 84′), Inglese.

Żółte kartki: Pisacane – Hetemaj, Castro

Czerwona kartka: Pisacane (druga żółta)


Jak nie teraz, to kiedy? Z takim założeniem na murawę wychodzili gracze obydwu zespołów, którzy w tym sezonie jeszcze nie zaznali smaku zwycięstwa. Pierwsza połowa była uzasadnieniem, czemu niektórzy chcą zmniejszyć ligę do 18 drużyn. Kopanina, pełno chaosu, ale ostatecznie gospodarze za sprawą Mandragory schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. 13 minut po wznowieniu gry wynik podwyższył Rohden i Crotone jedną ręką już trzymało te 3 punkty. W dodatku w 85 minucie rzut karny zmarnował Nicolas Viola i Benevento po 6.kolejkach ma okropny bilans 6 porażek.

Crotone – Benevento 2:0 (1:0)

Mandragora 43′, Rohden 58′

CROTONE: Cordaz; Sampirisi, Ceccherini, Ajeti, Martella (Nalini 70′); Rohden, Mandragora, Barberis, Stoian (Faraoni 70′); Trotta, Tumminello (Simy 4′).

BENEVENTO: Belec; Venuti, Costa, Gravillon (Letizia 63′), Di Chiara; Lombardi, Cataldi, Memushaj (Viola 59′), Lazaar (Parigini 53′); Puscas, Coda.


Hellas Verona po awansie na najwyższy szczebel rozgrywkowy miała być najlepszą drużyną w mieście, a nawet i w rejonie. Rzeczywistość okazała się brutalna, 0 zwycięstw po 6. kolejkach, a dziś wręcz położenie się przed Lazio, które dzieliło od gospodarzy parę klas. Wynik otworzył w 24 minucie Ciro Immobile, trafiając z rzutu karnego. Niespełna 20 minut później ten sam zawodnik podwyższył wynik na 2:0. W 60 minucie ostatnia bramkę w tym spotkaniu zdobył Marusic. Lazio dzięki temu zwycięstwu awansowało na 4 miejsce w tabeli, a Hellas błąka się po strefie spadkowej…

Verona – Lazio 0:3 (0:2)

Immobile 24′ (k.), 41′, Marusic 60′

VERONA: Nicolas; Romulo, Caracciolo, Heurtaux, Souprayen (Cerci 46′); Zaccagni (Kean 46′), Zuculini, Fossati; Valoti (Lee Seung-Woo 71′), Pazzini, Bearzotti

LAZIO: Strakosha; Patric, Luiz Felipe, Radu; Marusic, Parolo, Leiva (Di Gennaro 84′), Lulic, Lukaku (Murgia 68′); Luis Alberto (Caicedo 71′); Immobile

Żółte kartki: Kean, Fosatti – Parolo, Marusic

 

O 15:00 grał też Inter z Genoą, więcej o tym meczu przeczytacie TUTAJ

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.