Serie A: Sassuolo remisuje z Romą mimo gry w przewadze

Sky TG24

Spotkanie zapowiadające się na hit kolejki nieco rozczarowało. Bezbramkowy remis, dużo szarpanej gry i spora indolencja Sassuolo w ofensywie sprawiły, że nie był to mecz na jaki liczyliśmy.

Więcej konkretów z początku było po stronie Romy. Żadna z sytuacji nie przerodziła się jednak w zdobycz bramkową. Mecz zresztą toczył się w dość spokojnym tempie. Momentem przełomowym była czerwona kartka Pedro Rodgrigueza. Pierwszą żółtą Hiszpan otrzymał dosyć szybko, drugą zaś popełniając bezsensowny faul taktyczny w okolicach środka boiska. Od 40′ minuty Rzymianie musieli grać w dziesiątkę. Mimo tego to podopieczni Fonseci kilka minut później mieli znakomitą szansę na zdobycie gola. Z piłką w pole karne popędził Dzeko korzystając z błędu defensora rywala. Odegrał do wchodzącego w szesnastkę Lorenzo Pellegriniego, a ten zrobił rzecz niewiarygodną. Zamiast uderzać odegrał z powrotem do przykrytego już Bośniaka, ten próbując przyjąć piłkę sfaulował gracza Sassuolo, co w konsekwencji unieważniło celną dobitkę Mkhitaryana. Dlaczego Pellegrini nie strzelał? To pytanie pewnie będzie zadawał sobie jeszcze długo. 

W drugiej połowie paradoksalnie to wciąż Roma miała dużo więcej szans na wyjście na prowadzenie. Dużo wnosił niezmordowany lewy wahadłowy, Spinazzola, który tyrał zarówno w odbiorze jak i kreowaniu akcji ofensywnych. Niewiele zresztą brakowało mu do asysty, gdyż po jednym z jego rajdów i odegraniu do Dzeko, kapitan Rzymian trafił w słupek. Swoje szanse miał także Mkhitaryan, niestety tego dnia nie potrafił przycelować, nie licząc  unieważnionego gola. W szeregi gości ożywienie wniósł były gracz Lechii Gdańsk, Haraslin. Przy jednym z pierwszych kontaktów z piłką pięknym potężnym strzałem posłał piłkę w okienko, ale tego gola również unieważniono, tym razem ze względu na spalonego. Później miał także świetne prostopadłe zagranie w pole karne, ale jego koledzy nie potrafili wykończyć akcji. Sassuolo w ogóle miało problem ze skonstruowaniem sensownego ataku w przeciągu całego spotkania. Najlepszym dowodem jest właśnie to, że to Roma do końca miała więcej z gry mimo czerwonej kartki.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.