Serie A: Roma wywalcza remis w końcówce meczu z Interem. Świetny mecz na Olimpico

Roma

@OfficialASRoma

Mimo niecodziennej pory jak na hit, mecz bynajmniej nie zawiódł. Sporo dramaturgii i niezwykle emocjonująca druga połowa przełożyły się na remisowy rezultat na Stadio Olimpico. 

Przed spotkaniem konkluzja była jasna. Roma jest znakomita w pierwszych połowach, Inter zaś w drugich częściach spotkań. Miało to swoje odzwierciedlenie także w tym meczu, bowiem do przerwy to Giallorossi prowadzili 1:0 po golu strzelonym przez Pellegriniego. Owa bramka padła w 17′ minucie. Walny przy niej udział miał Jordan Veretout, który mimo tego, że przy pierwszej próbie odbioru piłki ograł go Barella to w swoim stylu nie odpuścił, pognał za Włochem i za chwilę futbolówka byłą już przy nodze Francuza. Zagrał ją wówczas do Mkhitaryana, a Ormianin po chwili mógł cieszyć się z 8. asysty w tym sezonie. Podanie do Pellegriniego wzdłuż pola karnego było dokładne, a wychowanek Giallorossich przymierzył na bramkę Handanovicia. Piłka odbiła się jeszcze od nóg jednego z obrońców Interu i wpadła do siatki w sam róg. Niekorzystny rykoszet to jednak jedno, drugą kwestią jest zaś to, że bramkarz Interu nie pokusił się nawet o próbę interwencji. 

Podrażnieni Nerazzurri po straconej bramce ruszyli do ataku. Regularnie psuł im jednakowoż plany wyrównania rozgrywający znakomite zawody Pau Lopez. W ostatnim czasie był raczej bolączką dla Rzymian niż pewnym punktem, aczkolwiek dziś wyjął wydające się na niemożliwe do wybronienia strzały. Nie pokonał go ani silny strzał głową z bliska Lukaku ani Lautaro będący z nim już sam na sam po świetnym podaniu od belgijskiego napastnika. 

Wracając do początkowej tezy, miała swoje uzasadnienie w dalszej fazie gry. Inter wyrównał bowiem około 10 minut po zmianie stron. Rzut rożny na gola zamienił Skriniar wyskakując naprawdę wysoko i nie dając szans na wybicie piłki Smallingowi ani Veretout. Siedem minut później podopieczni Antonio Conte już prowadzili. Na prawej stronie zrobiła się luka, z której ochoczo skorzystał Hakimi. Zszedł do środka i piękną bombą pokonał golkipera gospodarzy. Piłka odbiła się jeszcze od aluminium, ale ostatecznie wylądowała w siatce. Zrobiło się 2:1, a gracze Fonseci w drugiej połowie nie zdążyli jeszcze pokazać absolutnie nic. Kibice Romy z pewnością mieli przed oczami kataklizm z Atalantą, gdy to również prowadzili do przerwy, a Atalanta po przerwie wbiła im 4 gole.

Na kłopoty Villar

Tym razem jednak Giallorossi nie poddali się po stracie dwóch goli. Ruszyli do ataku i wyglądali w nich z każdą minutą coraz lepiej. W końcówce zamknęli już właściwie Inter we własnym polu karnym. Ostateczny cios w dzisiejszym hicie zadał Gianluca Mancini. Po znakomitym dośrodkowaniu od Gonzala Villara sytuacyjnie zagrał piłkę z powietrza, a ta wylądowała w siatce. Handanovic znów nawet nie drgnął, a Roma mogła cieszyć się z wyrównania. Gracze Fonseci pokazali kawał charakteru, a Inter, który po wyjściu na prowadzenie właściwie przestał grać, został ukarany. 

AS Roma 2 : 2 Inter Mediolan

17′ Pellegrini, 86′ Mancini – 56′ Skriniar, 63′ Hakimi

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *