

Serie A: AS Roma do bólu skuteczna w hicie kolejki
W hicie 7. kolejki Serie A, piłkarze Romy wygrali na San Siro z Milanem 2-0. Bramki na wagę zwycięstwa zdobyli Edin Džeko oraz Alessandro Florenzi.
Pierwsza połowa nie przyniosła nam bramek, mimo bardzo szybkiego tempa w rozgrywaniu akcji. Właściwie ciężko jest wskazać, która z drużyn miała przewagę w tej odsłonie spotkania. Na pewno bardziej konkretni byli goście, bowiem oddali dwa celne strzały. Z kolei ekipa "Rossonierich" nie potrafiła odpowiednio skalibrować swoich celowników i wszystkie ich uderzenia mijały światło bramki. Jedyna warta odnotowania próba w pierwszych trzech kwadransach była autorstwa Lorenzo Pellegriniego. Wprowadzony chwilę wcześniej Włoch wpadł w pole karne Milanu, po czym oddał strzał w kierunku dalszego słupka. Jednak jego próba była zbyt lekka, by pokonać Gianluigiego Donnarumme.
Po wznowieniu gry w drugiej połowie, to gospodarze zaczęli śmielej atakować. Swoich sił próbowali Hakan Çalhanoğlu oraz Nikola Kalinić, ale znowu demony przeszłości dawały się we znaki. Brakowało zwłaszcza cierpliwości w budowaniu akcji oraz celności w ostatnim podaniu. Ta niedokładność podopiecznych Vincenzo Montellai mogła okazać się bardzo zgubna. W 61. minucie meczu, Biglia stracił piłkę na rzecz Radji Nainggolana. Belg zagrał w "uliczkę" do Florenziego, a ten w doskonałej sytuacji trafił wprost w golkipera Milanu. Kiedy wydawało się, że bramka dla gospodarzy wisi w powietrzu, AS Roma wyprowadziła zabójczą kontrę. Fatalne przyjęcie Ricardo Rodrígueza (podobne możemy obserwować na polskich A-klasowych boiskach), piłkę przejął Florenzi, który szybko odegrał do Pellegriniego. Pomocnik gości pociągnął kilka metrów i zagrał do Edina Džeko, ten nie zastanawiał się długo i huknął z 20. metra. Piłka jeszcze po drodze odbiła się od jednego z obrońców i wpadła obok interweniującego Donnarummy. Piłkarze ze stolicy Włoch postanowili pójść za ciosem i 3. minuty później było już 2-0. Tym razem w roli głównej wychowanek "Wilków" - Alessandro Florenzi. Włoski skrzydłowy w ekwilibrystyczny sposób wpakował futbolówkę do siatki, po niezbyt udanej interwencji bramkarza gospodarzy.
Dla gości było to czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu, a dziewiąty mecz bez porażki na wyjeździe. W następnej kolejce AS Roma podejmie na własnym boisku lidera Serie A - Napoli. Z kolei AC Milan zmierzy się w derbowym pojedynku z Interem.
#SerieA - J7
??AC Milan 0-2 AS Roma (FT)
Dzeko ⚽️
Florenzi ⚽️ pic.twitter.com/NGwSSHgOmj— LaBeautéDuFootball (@LBDFootball) 1 października 2017
01.10.2017, 7. kolejka Serie A, Stadion Giuseppe Meazzy "San Siro".
AC Milan - AS Roma 0:2 (0:0)
Edin Džeko 73' Alessandro Florenzi 76'
Milan: Gianluigi Donnarumma - Mateo Musacchio, Leonardo Bonucci, Alessio Romagnoli - Fabio Borini (Giacomo Bonaventura 84'), Franck Kessié, Lucas Biglia, Hakan Çalhanoğlu, Ricardo Rodríguez Araya - André Silva, Nikola Kalinić (Patrick Cutrone 79').
Roma: Alisson Becker – Bruno Peres, Kostas Manolas (Juan Jesus 86'), Federico Fazio, Aleksandar Kolarov – Radja Nainggolan, Daniele De Rossi, Kevin Strootman (Lorenzo Pellegrini 30') – Alessandro Florenzi, Edin Džeko, Stephan El Shaarawy (Gerson Santos da Silva 78').
Żółte kartki: Hakan Çalhanoğlu, Lucas Biglia - Edin Džeko.
Czerwona kartka: Hakan Çalhanoğlu (dwie żółte).
Sędzia: Luca Banti.
-
AktualnościLazio przedłużyło umowę z Adamem Marušićiem do 2028 roku. Kenneth Taylor przybył na badaniaDamian Nowacki / 9 stycznia 2026, 14:07
-

AktualnościArne Slot: "Lekko rozczarowany" remisem 0:0 z Arsenalem po dominacji Liverpoolu w drugiej połowieDamian Nowacki / 9 stycznia 2026, 13:19
-


AktualnościNapoli zainteresowane Raheemem Sterlingiem — Conte szuka wzmocnień atakuDamian Nowacki / 9 stycznia 2026, 12:28
-

AktualnościAntonio Rüdiger wątpliwy przed derbami z Atlético Madryt. Problem z kolanem może wykluczyć obrońcę RealuDamian Nowacki / 8 stycznia 2026, 16:36
-

AktualnościKoke przed półfinałem Superpucharu: Atlético Madryt ma plan na mecz z Realem MadrytDamian Nowacki / 8 stycznia 2026, 15:20
-

AktualnościSuperpuchar Francji: Luis Enrique zaprzecza, że mecz z Olympique Marsylią to zemstaDamian Nowacki / 8 stycznia 2026, 15:03





































