Sensacja w Bydgoszczy. Francja przegrywa z Jankesami

Kamil Gieroba

Fantastyczny mecz mogli we wtorkowe popołudnie oglądać kibice w Bydgoszczy. Francja przegrała ze Stanami Zjednoczonymi 2:3 i jeden z faworytów pożegnał się z turniejem. Świetny mecz zagrał Sebastian Soto, który ustrzelił dublet. 

Francuzi byli faworytami tego spotkania. Podopieczni Bernarda Diomede wygrali wszystkie spotkania grupowe i z kompletem zwycięstw zameldowali się w 1/8 finału. Nieco więcej kłopotów w pierwszej fazie mistrzostw mieli Amerykanie, którzy przegrali pierwszy mecz z Ukrainą. Później szło im jednak znacznie lepiej i z sześcioma punktami wyszli z drugiego miejsca ze swojej grupy. 

Obie ekipy wyszły na boisko niesamowicie pobudzone. Już od pierwszych minut Francja narzuciła rywalom tempo gry i często zagrażali bramce pilnowanej przez Bradiego Scotta. Amerykanie nie pozostawali jednak dłużni i po groźnych kontrach wdzierali się w pole karne Trójkolorowych. Pomimo dużej przewagi w posiadaniu piłki zawodników Diomedena to Jankesi otworzyli wynik spotkania. Po błyskawicznym kontrataku perfekcyjne prostopadłe podanie w pole karne posłał Ledezma. Piłkę przyjął Soto i w sytuacji sam na sam z bramkarzem umieścił piłkę w siatce. 

Reprezentanci Francji nie czekali na rozwój wypadków i konsekwentnie parli do przodu. Spokój i rozwaga w rozegraniu akcji popłaciły. Tuż przed końcem pierwszej połowy Amerykanie pogubili się w ustawieniu i po przejęciu piłki przez pomocników rywala piłka trafiła do Gouiriego, a ten stojąc oko w oko z bramkarzem nie dał mu żadnych szans. Po dobrym początku graczy zza oceanu z czasem uwidaczniała się przewaga faworyzowanego rywala. Drużyna Stanów Zjednoczonych musiała lepiej przygotować się na drugą połowę, bo ofensywa Trójkolorowych była we wtorek w bardzo dobrej dyspozycji.

Po wyjściu z szatni na boisku przez moment panował chaos. I jedni i drudzy z trudem utrzymywali się przy piłce. W końcu Diaby wziął sprawy w swoje ręce i oddał dwa bardzo dobre strzały. Pierwszy z nich trafił w rękę zawodnika rywali, ale sędzia słusznie nie odgwizdał przewinienia. Za drugim razem piłka minęła obronę rywali, ale to samo zrobiła z bramką i przeszła obok słupka. Amerykanie nie zareagowali na dobrą grę skrzydłowego i już chwilę później stracili drugiego gola. Diaby ruszył prawym skrzydłem, ograł obrońcę i w dobrej trudnej sytuacji trafił w słupek. Piłka trafiła pod nogi Aliouiego, a ten wpakował futbolówkę do siatki.

Po godzinie gry powinno być już 3:1. Po rzucie rożnym jeden z Francuzów doszedł do sytuacji strzeleckiej, ale uderzył niecelnie. Jankesi wytrzymali napór rywali i sami zadali kąśliwy cios. Po świetnym zagraniu Weahy do sytuacji doszedł Soto i dał swojemu zespołowi remis. W końcówce spotkania zadecydował koszmarny błąd Lafonta. Bramkarz Fiorentiny chciał łapać mocny strzał z dystansu, ale wypluł piłkę przed siebie, a sytuację bezwzględnie wykorzystał Rennicks. Francuzi ruszyli do huraganowych ataków, ale nie przyniosły one rezultatu i to Amerykanie meldują się w ćwierćfinale.

4.06.2019r., 1/8 finału Mistrzostw Świata U-20, Stadion Miejski w Bydgoszczy

Francja – Stany Zjednoczone 2:3 (1:1)

Gouiri 41′, Alioui 55′ – Soto 25′, 74′, Rennicks 83′

Francja: Lafont – N’dicka, Zagadou, Kamara, Basila – Fofana, Loiodice (Diallo 80′), Cuisance – Aliuoi (Adli 64′), Gouiri, Diaby

Stany Zjednoczone: Scott – Gloster, Keita, Richards, Dest – Weah, Ledezma (Rennicks 63′), Servania, Pomykal, De La Fuente (Lanez 63′) – Soto

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi