Samuel Eto’o: Leo to Barcelona, a Barcelona to Messi

Samuel Eto'o

Zdjęcie: https://www.goal.com/en

Samuel Eto’o udzielił wywiadu argentyńskiemu dziennikowi La Nacion. 40-latek wypowiedział się m. in. na temat projektu w Barcelonie, czy też przyszłości Leo Messiego.

Samuel Eto’o zakończył swoją przygodę z piłką całkiem niedawno, bowiem dopiero dwa lata temu. Kameruńczyk przebywa obecnie w Doha i został mianowany ambasadorem mundialu w Katarze 2022. Były napastnik w wywiadzie dla La Nacion powspominał spędzony czas w Barcelonie, początkach Leo Messiego i docenił nowy projekt sportowy Joana Laporty.


Przyszłość Leo Messiego w Barcelonie:Nie wyobrażam sobie Leo w innej koszulce. To jego klub, jego dom, jego miłość. Nie sądzę, by jego przyszłość zależała od aspektu finansowego. Leo to Barcelona, a Barcelona to Messi. Wiem, że Laporta przygotowuje rzetelny i ciekawy projekt sportowy”.

Transfer Kuna Aguero na Camp Nou:Ich współpraca może przynieść Barcelonie 60 bramek w sezonie. Proszę tylko Boga, aby omijały ich kontuzje”.

Odejście Eto’o z Barcelony:Kto nie chciałby kontynuować gry w Barcelonie. Moje odejście do Interu dało mi jednak odnalezienie nowej rodziny w Interze. Dzięki znakomitym ludziom w Mediolanie, mogłem znów wygrywać”.

Rady dla Messiego podczas wspólnej gry:Mówiłem mu, żeby strzelał dużo goli, bo miał wszystko. Był bardzo cichym chłopcem. Gra z Messim ułatwia wygrywanie meczów. Jestem mu wdzięczny za jego słowa o tym, że pomagałem mu, gdy zaczynał. Prawda jest jednak taka, że to on pomagał więcej nam, niż my mogliśmy dać jemu.”

Rywalizacja pomiędzy Leo Messim, a Cristiano Ronaldo:Cristiano to inny Bóg. Razem z Messim, są piłkarzami, którzy zdominowali piłkę nożną na wiele lat. Kiedy jednak obaj zmęczą się już dawaniem nam tej radości, pojawi się nowy Bóg. Będzie nim Kylian Mbappe.

Początki Leo Messiego w pierwszym zespole:To były narodziny piłkarskiego Boga. W całej historii piłki nożnej było ich niewielu. Argentyna dała nam dwóch. Jeden spoczywa blisko swojego ojca, drugi jest wciąż z nami. Czuję się pobłogosławiony, że grałem z Messim i cieszyłem się jego grą. Z Diego nie miałem okazji zagrać, ale jako dziecko podziwiałem go w telewizji. To, co robił z piłką, wydawało się niemożliwe“.

źródło: Marca.com


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *