SkySports

Największą zagadką przed spotkaniem z Chelsea był występ Sadio Mane. Z pewnością większość kibiców The Reds wierzyła, że Senegalczyk będzie mógł wspomóc swoją ekipę w boju z Chelsea. Jurgen Klopp jednak zdecydował się posadzić jednego z najlepszych strzelców drużyny na ławce. W pierwszych minutach wydawało się, że nie jest to wielka strata dla Liverpoolu, gdyż podopieczni niemieckiego szkoleniowca rozpoczęli bardzo mocno, stwarzając kilka dogodnych sytuacji.

Piłkarze Chelsea nie mogli skleić dobrej akcji, defensywa Liverpoolu skutecznie rozbiła ich ataki, a sami często „popisywali się” sporą niedokładnością, a ich podania lądowały poza linią autową, baź bramkową. Spokój w środku pola The Reds zapewniał powracający do składu Joel Matip, wielokrotnie skutecznie odbierając piłkę.

Dalsza część newsa pod materiałem wideo

Co nie udało się jednak podczas normalnej akcji, to udało się z rzutu wolnego. Willian szykował się do strzału, jednak niespodziewanie siłowo uderzył David Luiz, nie dając szans Mignoletowi. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, a belgijski goalkeeper tylko odprowadził futbolówkę wzrokiem. Liverpool mimo dobrej gry musiał nadrabiać straty.

Druga bramka z rzutu wolnego mogła wpaść zaledwie kilka minut później. David Luiz miał już piłkę na nodze po dośrodkowaniu Williana, jednak ostatecznie nie doszedł do piłki, okazało się to jednak niezłym centro-strzałem, a Mignolet z problemami sparował piłkę na rzut rożny.

Po pół godzinie gry David Luiz padł na murawę. Wciąż odczuwający skutki niedawnego starcia z Sergio Aguero Brazylijczyk spróbował jeszcze podjąć walkę i wrócił do gry, jednak w międzyczasie mogła paść bramka dla The Reds. Dobrze interweniował jednak Cesar Azpilicueta po niepewnej interwencji Courtoisa.

Już na początku drugiej połowy znakomitą okazję zmarnował Roberto Firmino, jak określili komentatorzy – miał tyle miejsca, że mógł zapytać Courtoisa w który róg strzelić. Podjął jednak najgorszą z możliwych decyzji uderzając na siłę, posyłając jednocześnie piłkę wysoko nad poprzeczką.

Co nie udało się wcześniej, udało się w pięćdziesiątej ósmej minucie. Swoją trzecią bramkę w czerwonym trykocie strzelił głową Georginio Wijnaldum. Zawodnik był kompletnie bez krycia, gdy Milner przedłużył wrzutkę Hendersona w pole karne. Holender głową skierował piłkę do siatki, znów „rozpoczynając spotkanie od nowa”. Kilka minut później świetną okazję miał Emre Can, jednak jego strzał został zablokowany.

W siedemdziesiątej piątej minucie na boisku zameldował się Mane, jednak owacje na stojąco przerwał rzut karny dla Chelsea po faulu Joela Matipa na Coście. Do futbolówki podszedł sam poszkodowany, jednak Simon Mignolet perfekcyjnie wyczuł naturalizowanego Hiszpana i wybronił jedenastkę, dając wciąż Senegalskiemu skrzydłowemu szansę na stanie się bohaterem w powrocie i daniem zwycięstwa Liverpoolowi.

W osiemdziesiątej ósmej minucie rewelacyjną interwencją we własnym polu karnym popisał się Jordan Henderson, który nie dał Pedro wykorzystać świetnego dogrania Cesca Fabregasa. Rezerwowi Chelsea mogli dać Londyńczykom tryumf w ostatnich minutach, tak się jednak nie stało. W dziewiędziesiątej minucie po podaniu Kante zza pola karnego znów szczęścia spróbował Pedro, tym razem minimalnie obok słupka.

Mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów, choć obie drużyny miały szansę przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w końcówce. Wiele zmarnowanych, szans, ciekawych akcji, niekonwencjonalnych rozegrań i dobrych interwencji – świetne widowisko na poziomie czołówki Premier League i wydaje się, że to może być odrodzenie Liverpoolu, mimo jedynie podziału punktów.

Sędzia: Mark Clattenburg
Żółte kartki:
Matip, Milner – Willian
Składy:
Liverpool: Mignolet – Clyne, Matip, Lovren, Milner – Wijnaldum, Henderson, Can – Lallana (90′ Origi), Firmino, Coutinho (75′ Mane)
Chelsea: Courtois – Cahill, Luiz, Azpilicueta – Alonso, Matić, Kante, Moses – Hazard (72′ Pedro), Costa (90+2′ Batshuayi), Willian (83′ Fabregas)


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.