Remis w Kielcach, świetny mecz Kiełba

W pierwszym niedzielnym spotkaniu 24. kolejki  T-Mobile Ekstraklasy padł remis. Walcząca o utrzymanie Korona Kielce zremisowała ze Śląskiem Wrocław 2:2. Pomimo szybko strzelonej bramki przez wojskowych już w 3. min mecz był bardzo wyrównany. Korona zdołała wyrównać wynik i wyjść na prowadzenie już w pierwszej połowie. Śląsk wyrównał na początku drugiej. Wynik do końca nie uległ zmianie.

Mecz zaczął się fantastycznie dla Śląska. Już w 3.min Marco Paixao wykorzystał błąd bramkarza Korony i po dośrodkowaniu skierował głową piłkę do siatki. Podrażnieni gospodarze za wszelka cenę próbowali wyrównać rezultat. Luis Carlos w 13. min miał szansę na gola, ale z pięciu metrów trafił prosto w ręce Jakuba Wrąbla. W 23. min piłkę z rzutu rożnego bił Paweł Golański, ta wpadła wprost na głowę Porcellisa. Brazylijczyk uderzył wprost w bramkarza, który odbił piłkę przed siebie i ponownie Porcellis stanął przed szansą, lecz jego dobitka poszybowała ponad bramkę. Dwie minuty później Koroniarze dopięli swego, wyrównując rezultat. Świetnie lewą stroną sunął Luis Carlos, dograł piłkę do niepilnowanego Porcellisa, a ten kopnął w stronę bramki trafiając piłką Jacka Kiełba i to jemu została przypisana bramka.

Po pięciu minutach było już 2:1 dla Korony. Ponownie z lewego skrzydła piłkę dośrodkował Sylwestrzak, Jacek Kiełb tym razem świadomie dołożył nogę.

W trakcie przerwy Tadeusz Pawłowski postanowił zmienić Mateusza Machaja na Roberta Picha. Okazało się to świetną decyzją szkoleniowca bo juz 3 minuty po gwizdku strzelił on bramkę wyrównującą lobując bramkarza gospodarzy. Świetną asystę odnotował Piotr Celeban zagrywając długą piłkę do niepilnowanego Słowaka.

Po obiecującym początku drugiej połowy WKS-U piłkarze Korony zdominowali spotkanie. Aktywny był Kiełb oddając często strzały na bramkę Wrąbla. W końcówce szansę na gola mieli jeszcze przyjezdni, ale Flavio Paixao nie zdołał dopaść do piłki posłanej przez Konrada Kaczmarka.

Remis oznacza dobrą zaliczkę w środku sezonu Korony Kielce walczącej o utrzymanie. Dla Śląska był to wynik niekorzystny, oddalający ich od europejskich pucharów.

Korona Kielce – Śląsk Wrocław 2:2 (2:1).

Bramki: 0:1 Marco Paixao (4-głową), 1:1 Jacek Kiełb (26), 2:1 Jacek Kiełb (33), 2:2. Robert Pich (47)

Żółta kartka: Korona- Piotr Malarczyk, Vlastimir Jovanovic, Śląsk – Tomasz Hołota, Flavio Paixao, Marco Paixao, Dudu Paraiba

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 7 198

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Piotr Malarczyk, Radek Dejmek, Kamil Sylwestrzak – Luis Carlos (52. Nabil Aankour), Vlastimir Jovanović, Aleksandrs Fertovs, Jacek Kiełb – Olivier Kapo, Rafael Porcellis.

Śląsk: Jakub Wrąbel – Dudu Paraiba, Piotr Celeban, Mariusz Pawelec, Paweł Zieliński – Thomas Hateley, Tomasz Hołota, Pater Grajciar (72. Konrad Kaczmarek) , Flavio Paixao, Marco Paixao – Mateusz Machaj (46. Robert Pich).


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *