Okrojony Real Madryt przed szansą powrotu na miejsce wicelidera

Real Madryt Getafe

fot. foxsportsasia

W walce o tytuł mistrzowski margines drastycznie się kurczy. Real Madryt wpadł w dołek, ale dziś może wrócić na pozycję wicelidera. Najpierw trzeba jednak pokonać Getafe, które również ostatnich tygodni nie może zaliczyć do udanych.

Real Madryt znajduje się na trzeciej lokacie w tabeli La Liga, mając tyle samo punktów co FC Barcelona. Do liderującego Atletico Madryt traci osiem oczek, choć ekipa Diego Simeone ma do rozegrania jeszcze mecz zaległy. W dzisiejszym spotkaniu z Getafe Los Blancos nie będą mogli skorzystać aż z dziewięciu piłkarzy. Kontuzjowani wciąż są: Sergio Ramos, Dani Carvajal, Lucas Vazquez, Eder Militao, Fede Valverde, Rodrygo, Eden Hazard, a do wspomnianych dołączył ostatnio Alvaro Odriozola. Na nieszczęście Zidane’a z ekipą Jose Bordalasa nie zagra zawieszony Toni Kroos. Z pozytywnych wiadomości do gry wraca Isco, chociaż Hiszpanowi w ostatnim czasie daleko do swojej najlepszej formy.

 – Nie ma wymówek, wiemy, że to skomplikowana sytuacja, ale chcemy rozegrać świetną grę – mówił Zidane’a na przedmeczowej konferencji. Francuz musiał uzupełnić kadrę zawodnikami Castilli. Na liście powołanych klasycznie pojawili się Victor Chust, Sergio Arribas i Marvin. Stawkę uzupełnił Miguel Gutierrez, czyli nominalny lewy obrońca oraz Annotio Blanco, grający w środku pola. Ostatnia dwójka nie miała jeszcze okazji zadebiutować w pierwszej drużynie.

Kryzysowe Getafe urwie punkty?

– Szatnia nie jest zadowolona po ciężkiej porażce (z Sevillą – przyp.red.). Remis z Realem Madryt to zawsze dobry wynik, ale przygotowujemy się, aby spróbować wygrać nawet jeśli jest to trudne.  Real to świetny zespół i nie mogę się doczekać jego najlepszej wersji. Obie drużyny jej potrzebują – mówił na konferencji Jose Bordalas.

Zespół z przedmieścia Madrytu piastuje 13 pozycję w tabeli, ale od strefy spadkowej dzielą ich tylko cztery punkty. Getafe straciło 18 bramek w ostatnich dziewięciu meczach wyjazdowych. Samemu zdobyli zaledwie osiem. Łącznie w tym sezonie do siatki trafili 17 razy. To najsłabszy wynik spośród wszystkich drużyn w La Liga. Azulones ostatni raz zdobyli komplet punktów w styczniowym meczu z zamykającą tabelę Hueską. Nie ma co ukrywać, że najbliższy terminarz nie wygląda zbyt kolorowo. Dziś mecz z Realem Madryt, następnie przyjdzie czas na Real Sociedad i Real Betis.

Getafe ma nie tylko problemy ze zdobywaniem bramek. Według danych przedstawionych przez OptaJose, Getafe od sezonu 2017/18 stoczyło najwięcej bezpośrednich pojedynków z europejskiego TOP 5. Najwięcej z nich również przegrało. To trzecia najgorsza średnia, gdzie słabiej wypada jedynie drugoligowa Malaga, czy francuskie Troyes.

 

Huesca w walce o utrzymanie zmieniła trenera. Efekty widać gołym okiem, ale czy wystarczy czasu?

 

Tytuł mistrzowski odjeżdża…

Przewaga Atletico nad konkurencją jest znacząca. Real Madryt w ostatnim czasie stracił swój zapas punktowy nad Blaugraną. Dziś trzeba pracować na nowo, a natłok spotkań nie pomaga. Problemem jest nie tylko wąska kadra dostępnych graczy, ale i ich dyspozycja. Zidane był w centrum zainteresowania opinii publicznej po porażce w Pucharze Króla oraz dość niestabilnej formie ligowej.

– Zdarzają się skomplikowane chwile, w których jesteś trochę wzruszony. Takie jest życie, ale będziemy walczyć. Możemy wiele zdziałać z drużyną, którą mamy. Real Madryt to wspaniały klub, który zawsze musi rywalizować. Tutaj zawsze będą zmiany – mówił Zinedine Zidane na konferencji prasowej. Tym samym dał do zrozumienia, iż latem w Madrycie wiele się wydarzy. Co jasne, możemy spodziewać się ruchów transferowych, ale być może miał na myśli także swoją przyszłość. Dziś Zizou nie chce jednak zbyt daleko wybiegać, szczególnie że jego podopieczni wciąż są w walce o tytuł. Zarówno w Primera Division, jak i w Lidze Mistrzów. Aby jednak słowa nabrały znaczenia, Real musi punktować regularnie. Naturalnie również w takich meczach jak dzisiejszy z Getafe.


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *