Ralf Rangnick broni się przed decyzją odnośnie Jesse’ego Lingarda

foto: Twitter/@Mr_Khan99_


Ralf Rangnick starał się bronić swojej decyzji o niewystawieniu Jesse’ego Lingarda na Old Trafford, by Anglik mógł pożegnać się przed własnymi kibicami.

Brat Lingarda skrytykował niemieckiego menedżera, że ten nie dał okazji choćby symbolicznego pożegnania się w meczu z Brentford FC (3:0). 29-atek, który jest w klubie od siódmego roku życia nie pozostanie w Man Utd, gdyż jego umowa wygasająca w czerwcu nie będzie przedłużona.

– W ciągu kilku miesięcy mojej kadencji grał o wiele więcej meczów niż kiedyś – przekonuje Rangnick.Po drugie, w dniu meczu przeciwko Chelsea poprosił mnie o zwolnienie z powodów osobistych – dodał.

I to był główny powód. Mając tylko trzech rezerwowych, musiałem podjąć decyzję między Edinsonem Cavanim, Jessem Lingardem lub młodym Alejandro Garnacho, którego bardzo chciałem sprawdzić – przekazał Rangnick.

Oliwy do ognia dolał brat pomocnika, który zamieścił w mediach społecznościowych wściekłą wiadomość, w której skarżył się, że po 20 latach krwi, potu, łez i czterech krajowych trofeach Jesse nie było pożegnania. – Musisz podjąć decyzję, a to nie przypadnie do gustu wszystkim, a to jest część gry – zakończył temat trener.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.