Rafael Benitez bohaterem dyskusji w zarządzie Evertonu

Rafael Benitez

Zdjęcie: YouTube/Everton

Rafael Benitez jako menadżer Evertonu ma za sobą bardzo trudny czas. Hiszpan nie poprowadził swojego zespołu do zwycięstwa w żadnym z ostatnich 8 meczów. W najbliższych dniach o jego pracy ma dyskutować zarząd The Toffees.

Drużyna z Liverpoolu dobrze rozpoczęła sezon. W pierwszych siedmiu meczach zanotowali tylko jedną porażkę, dwukrotnie zremisowali, a pozostałe starcia kończyły się zwycięstwami Evertonu. Rafael Benitez zyskał w oczach fanów z Goodison Park. Przypomnijmy, że kilka lat temu Hiszpan z dużymi sukcesami prowadził lokalnego rywala Evertonu, czyli zespół The Reds.

Dobra passa Beniteza i jego zawodników zakończyła się jednak wraz z porażką z West Ham United. Tamto spotkanie rozpoczęło serię nieudanych meczów, w których podopieczni byłego menadżera Valencii czy Chelsea zdobyli tylko jedno oczko. Evertonowi udało się zremisować z Tottenhamem Londyn. W międzyczasie klub z niebieskiej części Liverpoolu zaliczył wstydliwą porażkę z Watfordem, który zamykał ligową tabelę. Kilka dni temu Rafael Benitez pierwszy raz jako szkoleniowiec The Toffees mierzył się w derbach Mersysaide z Liverpoolem. Ekipa Jurgena Kloppa nie zostawiła rywalom zza miedzy złudzeń i pokonała miejscowego rywala 4-1.

Ta przegrana na nowo nasiliła dyskusję, czy aby na pewno hiszpański szkoleniowiec jest odpowiednim na tym stanowisku. Jak podają angielskie media, w tygodniu ma dojść do debaty działaczy zarządu Evertonu, a jego podsumowaniem ma być ocena pracy Rafaela Beniteza. Jak jednak czytamy – Hiszpan ma pełne wsparcie właściciela klubu. Pan Fahrad Monsiri ma zimą przeznaczyć większe pieniądze na wzmocnienie składu. Jak podano dalej, w klubie zdają sobie sprawę z tego, że gra ich zespołu nie wyglądała dobrze m.in. przez kontuzje. A trzeba przyznać, że urazy Dominica Calverta-Lewina, Yerrego Miny czy Richarlisona to bardzo duże osłabienie zespołu z Goodison Park.

W trwającej kolejce Premier League, Everton w poniedziałkowy wieczór podejmie na swoim stadionie Arsenal Londyn.

Tottenham rozgląda się za nowym bramkarzem. Postawi na zawodnika Evertonu?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.