Puchar Króla: Cornella uległa słabej Barcelonie

Cornella - Barcelona

twitter: fcbarcelona

Po dwóch zmarnowanych jedenastkach i trzeciej dogrywce, Barcelona po ciężkim boju wygrała z trzecioligową Cornellą.

W ramach 1/16-finału Pucharu Króla trzecioligowa Cornella podejmował FC Barcelonę. Mogłoby się wydawać, że Barca powinna ze spokojem poradzić sobie drużyną prowadzoną przez Fernandeza. Jednak trzeba pamiętać, że na tym stadionie 6. stycznia poległo Atletico Madryt. No i jak się okazało Cornella nie przestraszyła się większej drużyny i pokazali, że tanio skóry nie sprzedadzą.

Pierwsza połowa mogła posłużyć jako dobranocka i z pewnością znaleźlibyśmy niejednego widza, który postanowił zmrużyć oko. Podczas pierwszych 45. minut po prostu działo się niewiele a do tego tempo gry nie powalało. Gospodarzom udało się kilkukrotnie zagrozić podopiecznym Koemana – głownie ze stałych fragmentów gry – niestety często kończyły się one niegroźnym strzałem. Drużyna przyjezdna miała zdecydowanie groźniejsze sytuacje. Najpierw w 35. minucie Trincao groźnym strzałem ze skraju szesnastki postraszył Ramireza, a w 38. minucie sędzia odgwizdał faul w polu karnym na Araujo. Do ‘jedenastki’ podszedł Miralem Pjnić i wpisał się na listę zawodników Barcelony, którzy nie trafili w tym sezonie z karnego. Tablica wyników po pierwszej części spotkania wyświetlała bezbramkowy remis.

Od początku drugiej połowy mieliśmy trochę więcej emocji. Już w 48. minucie dogodną sytuację miał Braithwaite, niestety nie udało mu się pokonać bramkarza. Dziesięć minut później Griezmann odbiera dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego, ale jego strzał przeleciał nad poprzeczką. Piłkarze Cornelli również chcieli mieć coś do powiedzenia i w 60. minucie Eloy oddał mocny strzał, na jego nieszczęście piłka przelatuje obok lewego słupka. W 79. minucie sędzia odgwizdał drugiego karnego na korzyść Barcy i wydawało się, że wynik spotkania zostanie w końcu otwarty. Nic z tego! Do piłki podszedł Dembele, który strzelił płasko po ziemi w sam środek bramki. W końcówce regulaminowego czasu gry goście mogli wyjść na prowadzenie, jednak w dobrej formie był dzisiaj Juan Ramirez, dzięki któremu Barcelona została zmuszona do rozegrania trzeciej dogrywki z rzędu.

Dogrywka

W dogrywce widać było już zmęczenie w drużynie Cornelli co przyniosło efekty już na samym jej początku. W 92.minucie Dembele popisał się precyzyjnym strzałem z dystansu i pokonał bramkarza. Po zdobytej bramce goście mieli ochotę na więcej i w 102. minucie De La Fuente wystawił Ramireza na próbę. Bramkarz po raz kolejny wyszedł zwycięsko z konfrontacji.

W 118. minucie czerwoną kartkę otrzymał Estelles i przed samym końcem spotkania osłabił swoją drużynę. Blaugrana zdołała wykorzystać przewagę i na chwilę przed końcowym gwizdkiem arbitra Braithwaite po podaniu Pedriego umieszcza piłkę w siatce. Spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0.

UE Cornella 0 – 2 FC Barcelona

Cornella: Juan Ramirez – Estelles; Moreno; Garcia; Presa (Sanmarti 84′) – Guzman; Dorca; Marcet (Chiqui 68′); Agus Medina – Ontiveros (Carmona Doya 68′); Eloy (Pla Peguero 97′)

Barcelona: Neto – Mingueza; Araujo; Lenglet; Firpo – Moriba (Busquets 74′); Pjanić – Trincao (Pedri 74′); Puig (Dembele 46′); Braithwaite – Griezmann (De La Fuente 101′)

Bramki: Dembele (93′); Braithwaite (120+1′)

Żółte kartki: Puig (7′); Estelles (39′, 118′); Presa (57′); Agus Medina (96′); Pjanić (106′)

Czerwone kartki: Estelles (118′)

Sędzia: Grado

Przed spotkaniem Cornelli z Barceloną odbyło się jeszcze jedno spotkanie w ramach Pucharu Króla. Ibiza podejmowała Athletic. Goście wygrali rzutem na taśmę wygrali 2:1 (Perez Mateo 12′; Garcia 52′; Nunez 90+1) i tym samym meldując się w kolejnej rundzie. Losowanie odbędzie się już jutro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *