Przełamać problemy i zapomnieć o historii. Jak wygląda bilans w starciach z Holandią?

Polska

Foto: dailymail.co.uk


Reprezentacja Polski rozegra dziś spotkanie z Holandią w ramach Ligi Narodów UEFA. Będzie to kolejny sprawdzian dla Czesława Michniewicza i naszej kadry. Historia starć z Holendrami nie napawa jednak optymizmem. Należy jednak ją zostawić w spokoju i skupić się na tym, co pokażą dziś “Biało-Czerwoni”.

Sytuacja w grupie

Reprezentacja Polski zaliczyła do tej pory wygrana w meczu z Walią oraz wysoką porażkę z Belgami. Taki bilans daje nam obecnie trzecią lokatę. Dzisiejsze spotkanie zagramy z Holendrami,  którzy mają do tej pory komplet oczek. W międzyczasie rozegrane zostanie spotkanie Walia – Belgia, czyli ostatniej i drugiej drużyny. Wyspiarze wciąż czekają na swoje pierwsze punkty w Lidze Narodów, jednak niewątpliwe tak jak my będą mieli dziś ciężkie zadanie. Ich atutem będzie jednak własne boisko.

Ostatnie starcie

Polacy rozegrali swój ostatni mecz z Holandią w listopadzie, również w ramach Ligi Narodów. Oba starcia tamtejszej edycji zakończyły się jednak klęską naszych orłów. W Amsterdamie przegraliśmy skromnie, bo “tylko” 1:0. W rewanżowym starciu na stadionie w Chorzowie ulegliśmy natomiast 1:2. Wynik spotkania otworzył wtedy Kamil Jóźwiak, jednak brak koncentracji i znaczna przewaga w końcówce przyczyniły się do wyrównania i następnie odrobienia wyniku w ostatnim kwadransie gry.

Bilans nie najlepszy, ale nie on jest wyznacznikiem

Historia spotkań z Holandią nie stawia nas w dobrym świetle. W oficjalnych 17 spotkaniach, które rozegraliśmy z dzisiejszymi rywalami wygraliśmy zaledwie 3. 6 razy spotkanie kończyło się wynikiem remisowym, natomiast 8 razy to nasi przeciwnicy byli górą. Ostatni triumf z “Oranje” sięga aż do 1979 roku.

Trudne zadanie

Reprezentacja Holandii jest w dzisiejszym spotkaniu faworytem. Komplet zwycięstw do tej pory, rozgromienie Belgów i atut własnego boiska. Przed Czesławem Michniewiczem kolejne, bardzo trudne zadanie. Na pewno nie pomoże też fakt, że zaledwie niedawno rozegraliśmy fatalne spotkanie z Belgami, tracąc aż 6 bramek. Zagramy dzisiaj także bez głównego filara kadry, którym jest kapitan Robert Lewandowski. Faworyt wydaje się jasny, ale takie scenariusze często lubią zaskakiwać. Dziś jest dobry moment na sprawienie niespodzianki, której nikt się nie spodziewa.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.