Prezydent Argentyny krytykuje upolitycznianie zwycięstwa nad Anglią. „To tani populizm”
Prezydent Argentyny Javier Milei uznał, że nadawanie szczególnego znaczenia zwycięstwu reprezentacji nad Anglią 2:1 jest przejawem „taniego populizmu i nacjonalizmu”. Wygrana dała argentyńskiej drużynie awans do finału mistrzostw świata.
Milei: To był mecz piłkarski, a nie ciąg dalszy konfliktu
Spotkanie Argentyny z Anglią zyskało dodatkowy wymiar ze względu na wieloletni spór polityczny między oboma państwami, który doprowadził do wojny o Falklandy, nazywane przez Argentynę Malwinami. Javier Milei odmówił jednak przedstawiania meczu jako kolejnej odsłony konfliktu terytorialnego.
„Musimy zrozumieć, że to był mecz piłkarski. Nie możemy ulegać tanim populistycznym i nacjonalistycznym hasłom ani mieszać różnych porządków. Selekcjoner Argentyny Lionel Scaloni jasno to podkreślał, podobnie jak byli reprezentanci” – powiedział prezydent po zwycięstwie.
Zdaniem Mileia Argentyna może odzyskać kontrolę nad wyspami „dzięki mądrej polityce, a nie tanim patriotycznym gestom”. Prezydent nie sprecyzował jednak, do jakich konkretnych wypowiedzi i gestów nawiązywał.
Argentyńska wiceprezydent zaostrzyła retorykę
Przed meczem wiceprezydent Argentyny Victoria Villarruel, pozostająca od lat w konflikcie z Mileiem, nazwała Anglików „piratami-uzurpatorami” i podkreślała symboliczne znaczenie spotkania.
Po zwycięstwie 2:1 argentyńscy piłkarze pojawili się na murawie z transparentem z napisem: „Wyspy Malwinów są argentyńskie”. Gest ten został odebrany jako poparcie dla politycznego wymiaru meczu.
Wojna o Falklandy pozostaje źródłem sporu
Wyspy Falklandzkie, określane przez Argentynę mianem Malwinów, leżą w południowo-zachodniej części Oceanu Atlantyckiego. Od około 200 lat są przedmiotem sporu terytorialnego między Argentyną a Wielką Brytanią.
W kwietniu 1982 roku oba państwa rozpoczęły konflikt zbrojny. Argentyńska armia poniosła porażkę, a podczas trwających dwa miesiące działań zginęło 649 jej żołnierzy. Wśród nich był brat Osvaldo Ardilesa, argentyńskiego reprezentanta i ówczesnego pomocnika Tottenhamu. Po stronie brytyjskiej zginęło 255 osób.
W marcu 2013 roku zdecydowana większość mieszkańców archipelagu opowiedziała się w referendum za pozostaniem wysp pod zwierzchnictwem Wielkiej Brytanii. Argentyna nie uznała wyników głosowania.
-

AktualnościMessi i Lamine Yamal razem na historycznym zdjęciu. Wkrótce staną po przeciwnych stronach















Michał Bosak / 17 lipca 2026, 13:32
-


AktualnościLionel Messi przed finałem MŚ 2026. „To będzie wyjątkowy i bardzo wyrównany mecz”















Michał Bosak / 17 lipca 2026, 12:55
-


AktualnościAnglia wciąż czeka na triumf w mundialu. 60 lat od jedynego mistrzostwa świata















Michał Bosak / 17 lipca 2026, 12:08
-


AktualnościLionel Messi z historycznym osiągnięciem. Tego nie dokonał nikt od czasów Pelégo















Michał Bosak / 17 lipca 2026, 11:29
-

AktualnościKrytyka Thomasa Tuchela po porażce Anglii z Argentyną. Rooney: „Byliśmy zbyt bierni”















Michał Bosak / 16 lipca 2026, 16:20
-

AktualnościFIFA odpiera zarzuty Deschampsa po porażce Francji 0:2 z Hiszpanią















Michał Bosak / 16 lipca 2026, 15:38




































