Premier League: Wilki pożarły Kanarki – Wolves bezproblemowo pokonują Norwich

Jimeneza

fot. twitter.com/Wolves/

Wolves nie mieli problemów z pokonaniem czerwonej latarni ligi. Duża w tym zasługa Diogo Joty – Portugalczyk zaliczył dublet i asystę.

Norwich City na pewno chciało wykorzystać fakt, że spora część składu Wolverhampton ma w nogach czwartkowe spotkanie Ligi Europy. Pierwsza groźna sytuacja była spowodowana właśnie przez piłkarzy Daniela Farke. Akcja Jamala Lewisa i Kenny’ego McLeana zakończyła się podaniem tego drugiego w pole karne, tam do piłki dopadł Teemu Pukki, ale nie udało mu się pokonać Rui Patricio.

Po tej akcji do głosu doszli gospodarze. Regularnie defensywę Norwich próbował zaskoczyć Diogo Jota, ale brakowało wykończenia lub podania. Aż do 19. minuty, kiedy to dośrodkowanie w pole karne Kanarków przyjął Matt Doherty, od razu obrócił się z piłką i zagrał do Joty, a ten oddał strzał pomiędzy nogami Tima Krula i zanotował swoją 4. bramkę w tej kampanii Premier League. Jednocześnie jest to jego czwarta bramka w tym tygodniu. W czwartek w meczu z Espanyolem Barcelona ustrzelił hat-tricka, niemalże zapewniając Wilkom awans do kolejnej rundy Ligi Europy.

Jota nie zwalnia

Wolves nie zamierzało zwalniać, podobnie jak i Jota. W 30. minucie po krótkim rozegraniu rzutu rożnego i wrzutce w pole karne Norwich piłkę przejął Romain Saiss. Marokańczyk prawdopodobnie chciał oddać strzał z woleja, ale z jego próby wyszło podanie do nabiegającego Joty i Portugalczyk po pół godziny gry miał na swoim koncie dublet. Do przerwy mogło być nawet 3:0. W doliczonym czasie gry Wolves dostali rzut wolny bardzo blisko bramki gości. Do wolnego podszedł Ruben Neves znany ze swoich kapitalnych strzałów z daleka i niewiele brakowało, a wpisałby się na listę strzelców. Petarda posłana przez Portugalczyk przeszła po rękach Krula i odbiła się od poprzeczki.

Diogo Jota pierwszą połowę zakończył pod okiem opieki medycznej, ale najprawdopodobniej wszystko z Portugalczykiem było w porządku, jeśli 5 minut od rozpoczęcie drugiej połowy był bliski trzeciej bramki. Ostatecznie jednak pechowo trafił w słupek, ale przytomnie zachował się Raul Jimenez i pewnie wykończył akcje na pustą bramkę. Po tej akcji Wolverhampton skupiło się głównie na defensywie, przy okazji dając odpocząć swoim głównym strzelbom. Najlepszą okazję do podwyższenia wysokiego rezultatu miał Doherty, który w doliczonym czasie gry głową próbował pokonać Krula. Brakowało niewiele, prawy wahadłowy Wolves trafił idealnie w łydkę zaskoczonego Holendra.

23.02.2020, 27. kolejka Premier League, Molineux Stadium (Wolverhampton)

Wolverhampton Wanderers – Norwich City 3:0 (2:0)

Jota 19′, 30′, Jimenez 50′

Wolves: Patricio – Boly, Coady, Saiss – Doherty, Dendoncker, Neves, Moutinho, Jonny (Vinagre 80′) – Jimenez (Traore 72′), Jota (Neto 64′).

Norwich: Krul – Aarons, Godfrey, Hanley, Lewis – Tettey, McLean – Rupp (Buendia 59′), Duda (Drmić 59′), Cantwell (Stiepermann 84′) – Pukki.

Żółte kartki: Jimenez 41′, Coady 68′ – Aarons 45′, Godfrey 78′, Buendia 87′

Sędzia: Chris Kavanagh

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.