Premier League: Rollercoaster na Etihad – Manchester City remisuje z Crystal Palace

fot. twitter.com/premierleague

Od niespodziewanego prowadzenia gości, przez dublet Sergio Aguero, do rajdu Wilfrieda Zahy dającego remis. Tak wyglądało spotkanie Manchester City – Crystal Palace.

Do meczu z Crystal Palace zawodnicy Manchesteru City podchodzili w iście ofensywnych nastrojach. W poprzedniej kolejce piłkarze Pepa Guardioli rozgromili Aston Villę aż 6:1. Jednak obrona beniaminka z Birmingham jest drugą najgorszą w Premier League. Dziś The Citizens mierzyli się z kimś na drugim biegunie tej statystyki, bowiem Crystal Palace mają o jedną bramkę straconą mniej od samych mistrzów Anglii. Do tego City nie raz miało problemy z Orłami z Selhurst Park.

Mecz rozpoczął się tak jak się tego spodziewano, czyli totalną dominacją piłkarzy Guardioli. Jednak Palace dzielnie się broniło, ale i odrobina szczęścia nie zaszkodziło. W 14. minucie Kevin De Bruyne mógł jako pierwszy wpisać się na listę strzelców. Pechowo dla Belga, jego strzał z rzutu wolnego uderzył w poprzeczkę Vicente Guaity. Kolejne próby Manchesteru City nadal nie dawały rezultatów, a jak wiadomo – nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić. I w tym przypadku tak się właśnie stało. Dośrodkowanie z rzutu rożnego na Gary’ego Cahilla, ten głową zgrywa do Cenka Tosuna, a Turek również głową zdobywa swoje debiutanckie trafienie w barwach Crystal Palace. To już jego druga bramka w tym sezonie, poprzednią strzelił jeszcze dla Evertonu, z którego jest wypożyczony do ekipy Orłów.

W drugiej połowie sytuacja się nie zmieniła – Manchester City bezskutecznie próbował pokonać Guaitę i spółkę. I ponownie Crystal Palace mogło po dominacji gospodarzy zdobyć bramkę, ale ostatecznie w 56. minucie próba Tosuna nie zakończyła się dubletem Turka, a pewną interwencją Edersona. W 71. minucie The Citizens mogli mieć idealną sytuację na wyrównanie, po tym jak Jairo Riedewald zagrał ręką w polu karnym. Ale jak wszyscy wiemy – zagranie ręką to dyskusyjna sprawa. I tak było w tym przypadku. Holender znaczącą wysunął rękę powiększają obrys ciała, co powinno być ukarane rzutem karnym. Jednak Riedewald dostał w rękę po rykoszecie od stopy, którą zablokował podanie zawodnika City, więc jeśli odbiła się od nogi to jedenastki być nie powinno. I na tą drugą decyzję zdecydował się po interwencji VAR-u Graham Scott.

Mimo upływającej 82. minuty Manchester City dalej grało taktyką “wrzuta Benjamina Mendy’iego na Jamesa Tomkinsa”, zapominając, że Tomkins to zawodnik gości. Jednak ta laga na obrońce Palace skończyła się przejęciem piłki przez Gabriela Jesusa, który od razu wrzucił piłkę na dłuższy słupek i do niepilnowanej bramki wbił ją Sergio Aguero. Po tej bramce Mendy też odkrył, że Tomkins to jednak nie kolega z drużyny i w 87. minucie znów wrzucił w pole karne, ale tym razem do Aguero, a ten precyzyjnym uderzeniem głową pokonał bramkarza Crystal Palace po raz drugi.

Był to mecz pełen jubileuszy – David Silva zaliczył spotkanie numer 300 w Premier League, Sergio Aguero strzelił swoją 250. i 251. bramkę w barwach The Citizens, a Pep Guardiola dziś obchodzi swoje 49. urodziny. Jednak Wilfried Zaha miał za nic okazje do świętowania Manchesteru City, w 90. minucie ruszył w tango z obrońcami gospodarzy i w polu karnym podał przed bramkę, nabijając Fernandinho, który wbił piłkę do własnej siatki.

18.01.2020, 23. kolejka Premier League, Etihad Stadium (Manchester)

Manchester City – Crystal Palace 2:2 (0:1)

Aguero 82′, 87′ – Tosun 39′, Fernandinho 90′ (s.)

Man City: Ederson – Cancelo, Stones, Fernandinho, Mendy – De Bruyne, Gundogan, D.Silva (Jesus 62′) – B.Silva (Mahrez 73′), Aguero, Sterling (Rodri 89′).

Crystal Palace: Guaita – Kelly, Tomkins, Cahill, Riedewald (Ward 90′) – Kouyate, McCarthy, McArthur – Zaha, Ayew – Tosun (Wickham 81′).

Żółte kartki: Mendy 58′ – McArthur 13′, Ayew 26′

Sędzia: Graham Scott

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi