Premier League: “Meczycho” na Elland Road! Powroty i zwroty akcji w spotkaniu Manchesteru United z Leeds

Bruno Pogba

zdjęcie: https://twitter.com/premierleague


W 26. kolejce Premier League Manchester United wygrał z Leeds United aż 4:2. “Czerwone Diabły” w strugach deszczu odniosły bardzo ważny zwycięstwo.

W pierwszej części spotkania Manchester zagrał jedno z najspokojniejszych 45. minut w tym sezonie. Podopieczni Rangnicka zupełnie zdominowali rywala i dobrze radzili sobie z warunkami, jakie postawili im dziś rywale. Nie mieli problemów, by wychodzić spod pressingu i spokojnie budować swoje akcje pozycyjne. Zaowocowało to dwubramkowym prowadzeniem. Do siatki trafił Harry Maguire i Bruno Fernandes. Warto podkreślić, że gol Anglika został zdobyty z rzutu rożnego. Manchester United dawno z “rogu” bramki nie zdobył, więc trafienie kapitana było przełamaniem niechlubnej passy.

W drugiej połowie akcja zdecydowanie przyspieszyła. Ciągle padający deszcz i tworzące się kałuże generowały sytuacje przypadkowe, na które piłkarze nie do końca mieli wpływ. Tak było w 53. i 54. minucie. W ciągu 120 sekund Leeds zdobyło dwa gole i wyrównało rezultat spotkania. Pierwsza bramka padła po fantastycznym strzale Rodrigo Moreno. Hiszpan na pewno chciał dośrodkowywać, ale mocny wiatr pokierował piłkę tak, że wpadła do siatki rywala.

Manchester United nie mógł pozwolić sobie na stratę punktów. “Czerwone Diabły” ciągle celują w podium, ale do Chelsea tracili siedem punktów. Zwycięstwo zmniejszało ten dystans do czterech oczek. Na szczęście gości, udało im się dopiąć swego i zdobyć gola na 3:2. Zdobył go mocnym strzałem Fred. Brazylijczyk wszedł parę chwil wcześniej z ławki i udowodnił swoją wartość.

Goście nie byli dłużni rywalowi i by móc być spokojnym o dalszy przebieg gry zdołali wyprowadzić się znów na dwubramkowe prowadzenie. Tym razem po zjawiskowej solowej akcji Bruno Fernandesa, swojego gola zdobył Elanga. Szwed również wszedł z ławki rezerwowych i zgłosił dziś swój akces do regularnej gry.

Dzięki dzisiejszemu efektownemu zwycięstwu Manchester United utrzymał wysoką czwartą pozycję i znów doskoczył do Chelsea na dystans czterech punktów. Natomiast Leeds United nadal znajduje się na piętnastym miejscu w tabeli i wszystko wygląda na to, że do końca sezonu będzie musiało bronić się przed spadkiem.


Leeds United – Manchester United 2:4 (0:2)

Bramki: 53′ Rodrigo, 54′ Raphinha – 34′ Maguire, 45+5′ B. Fernandes, 70′ Fred, 88′ Elanga

Leeds United: Meslier – Ayling, D. Llorente (46′ Gelhardt), Koch (31′ Firpo), Struijk – Forshaw – Dallas, Rodrigo, Klich, Harrison (46′ Raphinha) – D. James.

Manchester United: de Gea – Wan-Bissaka, Lindelöf, Maguire, Shaw – P. Pogba (67′ Fred), McTominay – Lingard (67′ Elanga), B. Fernandes, Sancho – Ronaldo (85′ Varane).

Żółte kartki: 61′ Struijk (LEE), 68′ Ayling (LEE), 76′ Forshaw (LEE), 81′ Raphinha (LEE), 90+1′ Firpo (LEE), 90+8′ Klich (LEE) – 55′ Ronaldo (MUN), 77′ McTominay (MUN), 90+1′ Shaw (MUN)

Sędziowie: Tierney – Betts, Davies


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.