Premier League: Jan Vertonghen w ostatniej chwili ratuje Tottenham

fot. twitter.com/BBCMOTD

Dopiero w doliczonym czasie gry Tottenham Hotspur zgarnął 3 punkty z wyjazdu do Wolverhampton. Zwycięstwo nad Wilkami zapewnił Jan Vertonghen.

Mecz rozpoczął się od kilku szarpnięć ze strony Wolverhampton, ale to Tottenham atakował groźnej. Po serii kilku prób blokowanych przez obrońców lub bramkarza, Kogutom w końcu udało się przełamać mur gospodarzy. Stało się to za sprawą Lucasa Moury, który wpadł w pole karne nie dając sobie odebrać piłki przez kolejnych defensorów Wolves. Gdy już znalazł sobię pozycję do strzału to przełożył sobie piłkę na prawą nogę i posłał petardę pod poprzeczkę. Rui Patricio zaskoczony próbą na bliższy słupek skrzydłowego Tottenhamu nie zdołał wystarczającą szybko zareagować.

Po bramce dla drużyny Jose Mourinho gra głównie skupiła się na środkowej części boiska. Kolejna dobra okazja dla którejś z drużyn miała miejsce dopiero w 26. minucie. Wówczas Wolverhampton miało aż 2 stuprocentowe sytuacje. Najpierw Diogo Jota po wbiegnięciu w pole karne z lewego skrzydła odegrał do Raula Jimeneza. Pechowo dla Wilków Meksykanin fatalnie spudłował i piłka poleciała kilkadziesiąt centymetrów obok prawego słupka. Dosłownie sekundy później to Jota miałby świetną sytuację strzelecką, ale zamotał się i nie zdołał wyjść sam na sam z Paulo Gazzanigą. Atak Portugalczyka powstrzymali defensorzy Spurs.

10. minut później Eric Dier był bliski podwyższenia wyniku na 2:0. Duża w tym zasługa Dele Allego, który po podaniu od Diera sprytnie podrzucił piłkę ponad dwójką obrońców Wolves i wystawił piłkę na woleja defensywnemu pomocnikowi Tottenhamu. Pechowo dla Diera – Anglik trafił w lewy słupek.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo intensywnie. Już w pierwszej minucie po gwizdku sędziego zawodnicy Wolvehampton posłali dwa, niewygodne podania w pole karne. Ostatecznie jedno zostało wybite przez obrońce, a drugie wyłapane przez Gazzanigę. Zaraz po tym poszedł kontratak Tottenhamu, Dele Alli podał w pole karne do wbiegającego w nie Lucasa Mourę, ale ten nie zdołał przyjąć sobie piłki z rywalem na plecach. Chwilę później znów próba Wolves i tym razem Ruben Neves z 16. metrów próbował swoich szans na wyrównanie, ale Gazzaniga wyciągnął się jak struna i zbił piłkę lecącą na dłuższy słupek.

Adama Traore przez cały mecz był solą w oku Jana Vertonghena. Hiszpan ciągle próbował pokonać obronę Tottenhamu i w końcu mu się udało w 67. minucie. Wówczas Wolverhampton rozpoczęło kontrę, piłkę dostał Jimenez i odegrał do Traore, który mając przed sobą Vertonghena znalazł lukę między nim, a pozostałymi obrońcami Spurs i oddał piękny strzał tuż zza pola karnego. Gazzaniga bez szans!

Choć w 67. minucie argentyński golkiper był bez szans, to w 84. uratował Tottenham przed stratą bramki. Fantastycznie zachował się przy strzale głową Romaina Saissa po wcześniejszym dośrodkowaniu Joao Moutinho z rzutu wolnego. Gazzaniga musiał się nieźle wyciągnąć by odbić piłkę po uderzeniu Marokańczyka.

I gdy już wszystko zapowiadało się, że spotkanie Wolverhampton z Tottenhamem zakończy się podziałem punktów to Koguty wyszły na prowadzenie. To właśnie ten tłamszony przez Traore Jan Vertonghen nie został przez Hiszpana upilnowany i zdobył bramkę na wagę 3 punktów. Belg przy rzucie rożnym wykonywanym przez Christiana Eriksena nie był kryty kompletnie przez nikogo. Dopiero w ostatniej chwili zauważył to Moutinho, ale było już za późno i Vertonghen głową pokonał Rui Patricio.

15.12.2019, 17. kolejka Premier League, Molineux Stadium (Wolverhampton)

Wolverhampton Wanderers – Tottenham Hotspur 1:2 (0:1)

Traore 67′ – Lucas 8′, Vertonghen 90+1′

Wolves: Patricio – Dendoncker, Coady, Saiss – Doherty, Moutinho, Neves, Jonny – Traore, Jimenez, Jota.

Spurs: Gazzaniga – Aurier, Sanchez, Alderweireld, Vertonghen – Sissoko, Dier – Lucas (Eriksen 89′), Alli (Winks 90+3′), Son (Foyth 90+3′) – Kane.

Żółte kartki: Moutinho 60′, Jonny 65′, Saiss 75′, Dendoncker 89′ – Sanchez 64′, Alderweireld 69′, Dier 77′, Kane 83′

Sędzia: Stuart Attwell


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *