SkySports.com

W ostatnim sobotnim meczu 14. kolejki angielskiej Premier League doszło do starcia dwóch zespołów z Londynu. Na Stadionie Olimpijskim lepsi okazali się zawodnicy Arsenalu, którzy pewnie pokonali West Ham 5:1.

Gracze West Hamu ostatnie zwycięstwo w lidze zanotowali 22 października. Dziś chcieli przerwać tę passę, ale to “Kanonierzy” byli faworytami tego starcia. Podopieczni Arsene’a Wengera chcieli wykorzystać porażkę Manchesteru City z Chelsea i przeskoczyć drużynę z Etihad Stadium w ligowej tabeli.

Spotkanie nie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Już po kilku minutach gry z powodu kontuzji boisko był zmuszony opuścić James Collins, którego zmienił Alvaro Arbeloa. W początkowych fragmentach meczu Arsenal miał przewagę, ale nie stwarzał żadnych sytuacji bramkowych. Na pierwszego gola trzeba było czekać do 25. minuty. Na prowadzenie “Kanonierów” wyprowadził Mesut Ozil, który wykorzystał podanie Alexisa Sancheza.
Po zdobyciu gola goście nie zamierzali oddawać inicjatywy. Wręcz przeciwnie, podopieczni Arsene’a Wengera dążyli do podwyższenia prowadzenia. Swoje okazje mieli Alex Oxlade-Chamberlain oraz Alexis Sanchez, ale nie przyniosło to zamierzonego efektu. W pierwszej połowie wynik nie uległ już zmianie.

Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Wciąż stroną dominującą byli piłkarze Arsenalu, ale ich akcje kończyły się zazwyczaj niecelnymi strzałami. Podopieczni Slavena Bilicia byli natomiast zupełnie bezradni i nie potrafili zagrozić bramce Petra Cecha.
Z czasem “Kanonierzy” odzyskali skuteczność. W 69. minucie oddali pierwsze celne strzały w drugiej połowie. Uderzenie Oxlade-Chamberlaina i dobitkę Ozila obronił jednak Darren Randolph. Trzy minuty później Irlandczyk był już bezradny. Prowadzenie Arsenalu podwyższył strzałem z ostrego kąta Sanchez.
Sporo działo się w końcowych fragmentach meczu, kiedy to gole padały jak na zawołanie. Najpierw na 3:0 strzelił Sanchez. Po chwili pierwszą bramkę dla “Młotów” zdobył wprowadzony w drugiej połowie Andy Carroll. Decydujące słowo należało jednak do gości. Na 4:1 podwyższył Oxlade-Chamberlain, a wynik ustalił znakomity dzisiejszego wieczoru Sanchez, kompletując tym samym hat-tricka.

Dzięki zwycięstwu Arsenal utrzymał trzypunktową stratę do liderującej Chelsea i przynajmniej do jutra, kiedy to swój mecz rozegra Liverpool, będzie okupować pozycję wicelidera tabeli. West Ham natomiast znajduje się tuż nad strefą spadkową. W następnej kolejce podopieczni Arsene’a Wengera podejmować będą Stoke City, a “Młoty” czeka kolejne trudne zadanie, bowiem zmierzą się oni na Anfield Road z Liverpoolem.

West Ham United – Arsenal FC 1:5 (0:1)
Bramki:
0:1 – 25′ – Mesut Ozil
0:2 – 72′ – Alexis Sanchez
0:3 – 80′ – Alexis Sanchez
1:3 – 83′ – Andy Carroll
1:4 – 84′ – Alex Oxlade-Chamberlain
1:5 – 86′ – Alexis Sanchez

Żółte kartki:
Fletcher, Reid, Arbeloa (West Ham) – Coquelin, Koscielny, Monreal, Mustafi (Arsenal)

Składy:
West Ham: Randolph – Collins (7′, Arbeloa), Reid, Ogbonna – Noble (73′, Carroll), Obiang, Fernandes (59′, Ayew), Masuaku – Lanzini, Payet, Fletcher.
Arsenal: Cech – Paulista, Mustafi, Koscielny, Monreal – Coquelin (87′, Elneny), Xhaka, Walcott (66′, Ramsey), Oxlade-Chamberlain, Ozil (88′, Iwobi) – Sanchez.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.