Futsal: Portugalczycy za nami. Możemy być zadowoleni

Choć reprezentacja Polski w futsalu przegrała w drugim meczu z Portugalią 0:3, to więcej z całego zgrupowania można z pewnością wyciągnąć plusów, niż minusów – i to zarówno pod względem wynikowym, jak i kadrowym.

Ktoś może zadać pytanie, że jak po porażce 0:3 można być zadowolonym. Oczywiście, z samej przegranej nie można się cieszyć, ale już z całego zgrupowania jak najbardziej.

Przed dwumeczem nikt nie dawał bowiem Polakom szans. Graliśmy w końcu z aktualnymi mistrzami Europy. Miały być zatem dwa mecze, dwie wyraźne porażki i rozjazd do klubów. Był z kolei remis w pierwszym spotkaniu i porażka po walce w drugim starciu.

Jakby tego było mało gra defensywna, mimo trzech straconych bramek nie funkcjonowała wcale źle. W końcu dwie pierwsze bramki zostały stracone po strzałach z dystansu, w tym druga po rykoszecie, zaś trzecia została zdobyta po przedłużonym rzucie karnym.

Na plus można wspomnieć także wspomniane względy kadrowe. Bo choć w składzie zabrakło kontuzjowanego po pierwszym meczu Mikołaja Zastawnika, a na całym zgrupowaniu kapitana reprezentacji Michała Kubika oraz doświadczonych Dominika Soleckiego i Tomasza Luteckiego, to z dobrej strony pokazali się nowi zawodnicy, czy też ci nieco odkurzeni, którzy wykorzystali nieobecność innych.

Arkadiusz Szypczyński – bardzo dobry pierwszy występ okraszony bramką. Łukasz Błaszczyk – dobra zmiana za Michała Kałużę. Widać było, że nie robi na nim wrażenia ranga spotkania i głośno dyrygował zawodnikami z pola. Wymieniać można oczywiście dalej, bo byli jeszcze chociażby młody Sebastian Grubalski, czy też Michał Klaus i Mateusz Madziąg, którzy jeszcze rok temu walczyli o awans do STATSCORE Futsal Ekstraklasy, a o kadrze pewnie nawet nie myśleli.

Jeśli do tego grona wstawilibyśmy zatem tych doświadczonych graczy, wychodzi nam skład, który nie tyle może powalczyć o awans na mistrzostwa Europy, ale z pewnością to zrobi, bo też tym dwumeczem pokazał, że ma na to bardzo realne szanse.


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *