Polski futbol podziemny, czyli wojenne realia piłkarzy i kibiców

Przegląd Sportowy

78. rocznica Powstania Warszawskiego skłania nas do refleksji na temat czasów wojny i człowieczeństwa. Mimo całej tragedii związanej z niemiecką okupacją życie w kraju toczyło się w pewnych aspektach stosunkowo normalnie. Jak zatem wyglądał okupacyjny futbol?

Zakaz organizowania rozgrywek sportowych

23 lipca 1940 roku gubernator Frank wprowadził na terenie kraju zakaz organizowania rozgrywek sportowych. „Związki gimnastyczne i sportowe, które służą do podniesienia tężyzny fizycznej ludności, nie leżą w naszym interesie” – takie było oficjalne wytłumaczenie tej decyzji. Takie prawo obowiązywało jedynie w Generalnym Gubernatorstwie. Żadne inne państwo nie było objęte takimi zakazami.

Polacy nie zamierzali jednak tak łatwo podporządkować się nowej rzeczywistości. Popularne były pokazowe walki bokserskie, które czasami organizowały polskie kabarety. Pozostałe obiekty sportowe zostały zamknięte.

Pierwsze turnieje

Polacy od końca XIX wieku uwielbiali futbol. Głównym problemem było zorganizowanie miejsca oraz zwołanie drużyn. Od 1940 roku zaczęto organizować mecze i turnieje na zasadzie improwizacji. Początkowo było to stosunkowo łatwe zadanie. Jak wspomina Robert Gawkowski

[…] nie były o tym poinformowane wyższe instancje administracyjne i policyjne. Zdarzało się, że meczowi przyglądał się z zainteresowaniem jakiś żołnierz Wehrmachtu, który nie wiedział, albo udawał, że nie wie o istniejącym zakazie. Potem, w miarę wzrostu liczby widzów, sytuacja stawała się groźna.

Jedną z najdramatyczniejszych sytuacji związanych z piłką nożną były wydarzenia z 1941 roku z Pola Mokotowskiego. Grupa piłkarzy pod dowództwem trenera Ciszewskiego została pobita i cudem uniknęła aresztowania. Ta sytuacja sprawiła, że organizacja meczów musiała ulec znacznej poprawie.

Początki futbolu podziemnego

W 1942 roku rozkwitł futbol konspiracyjny.

Drukowane są regulaminy rozgrywek, wydawane komunikaty, zawiadomienia[…] odbywają się zebrania kierującego rozgrywkami komitetu. Wszystko tuż obok Niemców, wbrew ich zakazom.

Informacje o terminach spotkań doręczano pisemnie do poszczególnych osób. Ze względów bezpieczeństwa podpisy były nieczytelne lub po prostu podrobione.

Kibice byli zawiadamiani pocztą pantoflową. Zawodnicy informowali swoich najbliższych i znajomych. Niejednokrotnie „na trybunach” gromadziło się około 1000 osób. Mieczysław Szymkowiak wysnuł tezę, że Niemcy tak naprawdę nigdy nie zdawali sobie sprawy ze skali i poziomu zorganizowania rozgrywek. Traktowali oni te mecze raczej jako jednorazowe wybryki.

Boiska

Jak jednak przygotowywano boisko do gry? Wszystkie stadiony zostały zamknięte już na początku okupacji. Radzono sobie jak tylko można było. Bardzo często rozgrywano spotkania pomiędzy blokami. Za bramki służyły sznurki, które w razie łapanki można było bardzo szybko zwinąć. Ludzie mieszkający w pobliskich blokach „stali na czatach” na swoich balkonach i ostrzegali resztę przed zbliżającymi się niemieckimi żołnierzami. Piłkarze i kibice opanowali ewakuację z zagrożonego terytorium do perfekcji. W przeciągu kilku minut nie pozostawało ani śladu po rozgrywkach.

Powstanie Warszawskie

Takie rozgrywki trwały do 1944 roku. Wszystko przerwało Powstanie Warszawskie. W takich okolicznościach nikt oczywiście nie myślała o rozgrywkach. Wielu zawodników ruszyło, aby wziąć udział w walkach. Chyba nigdy wcześniej ani nigdy później polskie środowisko piłkarskie nie było tak zjednoczone. Wielu zawodników odniosło śmierć w czasie walk. W Warszawie można zobaczyć tablice, które upamiętniają zawodników poszczególnych zespołów.

Niestety ciężko jest określić jak tak naprawdę wyglądało całe piłkarskie podziemie. Wszystkie wiadomości jakie są dzisiaj znane pochodzą jedynie ze wspomnieć uczestników tych wydarzeń oraz kilku cudem zachowanych pamiętników.

 

źródło: “Zakazane gole”, J. Kulesza


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.