Pogrom Realu oraz zwycięstwo Espanyolu. Sevilla na remis z Villarrealem

realmadrid.com

Dziś na Hiszpańskich boiskach rozegrano trzy kolejne mecze. O ligowe punkty walczyły między sobą Espanyol z Valencią, Girona z Realem Madryt oraz Sevilla z Villarrealem. Trzy punkty wywalczyły ekipy z Barcelony oraz Madrytu, a na Sanchez Pizjuan doszło do ich podziału. 

Valencia po remisie z Atletico przyjechała do Barcelony bardzo zmotywowana. Jak się później okazało, nie był to dla nich łatwy mecz. Było to zacięte starcie dwóch ekip, z którego zwycięsko wyszli jednak podopieczni Rubiego. Pierwszą bramkę po konsultacji z VAR zdobył Esteban Granero. Drugie trafienie dołożył nowy nabytek Espanyolu – Borja Iglesias.

Espanyol – Valencia 2:0 ( 0:0 )


Pierwszym meczem o 22.15 był mecz zeszłorocznego beniaminka – Girony z Realem Madryt. Królewscy to spotkanie wygrali aż 4:1. 

Strzelanie na Montilivi rozpoczęli gospodarze. Błędy w defensywie z zimną krwią wykorzystał Borja García. Na odpowiedź Królewskich musieliśmy czekać do 39. minuty. Wtedy to rzut karny wywalczony przez Marco Asensio wykorzystał kapitan Realu – Sergio Ramos. W drugiej połowie mogliśmy zobaczyć show wyłącznie w wykonaniu podopiecznych Julena Lopeteguiego. Najpierw drugi rzut karny ponownie wywalczony przez Asensio wykorzystał snajper Karim Benzema. Obrona gospodarzy popełniła dwa dość niepotrzebne błędy, po których jak się później okazało nie potrafili się podnieść. W 59. minucie trzecią bramkę dla Realu zdobył Gareth Bale. Walijczyk kapitalnie odnalazł się w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał Bono. Na dziesięć minut przed końcem kolejnego gola strzelił Benzema. Wykorzystał on podanie od Bale’a i bez problemu umieścił piłkę w siatce. W tej sytuacji użyty został system VAR, ponieważ zawodnicy Girony sugerowali, że francuz był na spalonym. Jak się później okazało, rzekome zarzuty nie potwierdziły się, a arbiter uznał gola.

Girona FC – Real Madryt 1:4 ( 1:1 )

Girona: Bono – Pedro Porro(Aday 79′), Juanpe Ramírez, Bernardo Espinosa, Marc Muniesa – Pere Pons(Alex Garcia 71′), Alejandro Granell, David Timor –  Cristian Portugués, Anthony Lozano(Cristhian Stuani 58′), Borja García

Real: Keylor Navas – Daniel Carvajal, Sergio Ramos, Nacho, Marcelo(Raphaël Varane 60′) – Toni Kroos, Casemiro – Gareth Bale(Lucas Vazquez 89′), Isco(Luka Modrić 77′), Marco Asensio – Karim Benzema

Żółte kartki: Pedro Porro, Marc Muniesa – Daniel Carvajal, Karim Benzema, Lucas Vazquez

Sędzia: José Luis Munuera


Drugim spotkaniem o tej samej porze był mecz pomiędzy Sevillą a Villarrealem. 

Już na początku starcia to Sevilla przejęła pałeczkę i ustawiła sobie to spotkanie pod siebie. Przynajmniej do czasu. W 8. minucie Roque Mesa oddał strzał zza pola karnego, ale z interwencją zdążył Asenjo. Chwilę później powinniśmy obejrzeć rzut karny, który powinien podyktować arbiter, ale tego nie zrobił! Dlaczego ? Ponieważ nie zdecydował się na użycie systemu VAR. Po zderzeniu – całkiem przypadkowym – Mercado z Ruizem obrońca Villarreal podczas upadku celowo trafił w nogę Argentyńczyka. W 19. minucie znakomitą sytuację miał Andre Silva. Z łatwością ograł Alfonso Pedrazę i oddał strzał – niestety niecelnie. Kolejną okazję na gola miał Banega, ale z rzutu wolnego trafił w mur. W 38. minucie gola na 1:0 mógł zdobyć Vazquez, ale nie wykorzystał błędu Sergio Asnejo. Pierwszą dogodną okazję goście stworzyli sobie dopiero pięć minut przed końcem. Dwa bardzo groźne strzały na bramkę Sevilli oddał Karl Toko Ekambi, ale na posterunku między słupkami stał niezawodny Tomáš Vaclík. Do przerwy 0:0.

Po przerwie nastąpiła pewna zamiana ról. To Żółta Łódź Podwodna przejęła inicjatywę. Znakomitą sytuację miał Cazorla, ale piłka po jego strzale przeleciała wysoko nad poprzeczką. Po zmianie stron coraz słabiej wyglądał Éver Banega. Kolejne minuty sprawiały, że Argentyńczyk gasł, jego gra wyglądała słabo. Tracił piłkę w prostych sytuacjach oraz nie potrafił celnie podać do dobrze ustawionych kolegów. Wynikiem tego była też słaba gra całego zespołu co z dużą śmiałością wykorzystywali piłkarze Villarrealu. Stuprocentową sytuację miał Gerard Moreno, ale jego strzał zablokował Simon Kjær. Chwilę później Fornals ładnie minął Mercado i mógł napocząć rywali. Na jego nieszczęście z interwencją znów zdążył Kjær. W 54. minucie Andre Silva próbował przelobować Sergio Asenjo, co nie było dobrą decyzją. Zaledwie dziesięć minut później zagrożenie siał także Carlos Bacca. Kolumbijczyk świetnie odnalazł się w polu karnym, ale piłkę po jego strzale wybił Vaclík. Pod koniec spotkania boisko musiał opuścić Sergio Escudero, doznał on groźnej kontuzji ręki. Od tego momentu gospodarze włączyli wyższy bieg. Prezentowali taki sam styl co na początku spotkania. Znakomitą okazję miał niedawno wprowadzony na boisko Ben Yedder, niestety trafił w słupek. Żadna ze stron nie stworzyła już później większego zagrożenia, mecz kończy się bezbramkowym remisem.

Sevilla FC – Villarreal CF 0:0 ( 0:0 )

Sevilla: Tomáš Vaclík – Gabriel Mercado, Simon Kjær, Sergi Gomez – Jesús Navas, Roque Mesa, Éver Banega(Maxime Gonalons 63′), Sergio Escudero(Wissam Ben Yedder 83′) – Franco Vázquez(Alex Vidal 63′), Pablo Sarabia – Andre Silva

Villarreal: Sergio Asenjo – Mario Gaspar, Álvaro González, Víctor Ruiz, Alfonso Pedraza – Santiago Cáseres – Pablo Fornals(Jaume Costa 61′), Manu Trigueros – Santi Cazorla(Raba 79′) – Karl Toko Ekambi(Carlos Bacca 62′), Gerard Moreno

Żółte kartki: Gabriel Mercado, Simon Kjær, Pablo Sarabia – Mario Gaspar, Jaume Costa

Sędzia: Undiano Mallenco


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.