Podtrzymać korzystny bilans. Jak Polacy radzili sobie z Belgami?

Robert Lewandowski

Robert Lewandowski, Krzysztof Piątek, Polska - Izrael / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


Reprezentacja Polski zmierzy się dziś w wyjazdowym spotkaniu z Belgią w ramach Ligi Narodów UEFA. Jak wygląda nasz bilans z “Czerwonymi Diabłami” i czy jesteśmy w stanie się im przeciwstawić? Tego dowiemy się dzisiaj.

Bilans na korzyść Polaków

Po uczynieniu pierwszego kroku w Lidze Narodów i wygranej z reprezentacją Walii nadszedł czas na drugi sprawdzian Czesława Michniewicza. Rywal będzie tym razem zdecydowanie cięższy, gdyż na wyjeździe zmierzymy się z reprezentacją Belgii. Gospodarze mają w swoich szeregach wielu utalentowanych zawodników światowego poziomu. Ranking FIFA wskazuje ich w topce światowych reprezentacji. Zestawienie to nie jest postrzegane przez wielu jako miarodajny wyznacznik poziomu, ale jednak czyni przewagę na papierze. Patrząc na bezpośrednie pojedynki, reprezentacja Belgii nie jest dla “Biało-Czerwonych” nieosiągalnym szczytem. To właśnie Polacy mają lepszy bilans bezpośredni. Składa się on na 7 wygranych, 6 remisów i 6 porażek. Tylko delikatnie lepszy, ale zawsze to coś. Pewne jest jedno – Belgowie na pewno nie wyjdą dziś w tym bilansie na prowadzenie, a jedynie mogą go wyrównać.

Ostatnie starcie

Los nie stykał naszych orłów zbyt często z dzisiejszymi rywalami. Ostatnią potyczką były eliminacje do Euro 2008, prowadzone przez Leo Beenhakkera. Były to bardzo pamiętne rozgrywki, które skończyły się awansem Polaków na upragniony turniej i zajęcie miejsca przed takimi ekipami jak Portugalia, Serbia czy właśnie Belgia. W ramach dwukrotnych starć z “Czerwonymi Diabłami” wynieśliśmy dwa zwycięstwa, które znacznie przyczyniły się do uzyskania pierwszej lokaty. Ostatni więc mecz z naszymi dzisiejszymi rywalami został rozegrany w 2007 roku na stadionie w Chorzowie. Dubletem w tym spotkaniu mógł popisać się wtedy Euzebiusz Smolarek. W obecnej kadrze nie ma już zawodników biorących udział w tamtym spotkaniu.

“Złote pokolenie” Belgów. Czy na pewno?

Obecna kadra reprezentacji Belgii od lat nazywana jest słynnym “złotym pokoleniem”. Powodem tego stwierdzenia jest liczne grono zawodników, grających na najwyższym światowym poziomie w najlepszych europejskich klubach. Kevin de Bruyne, Romelu Lukaku czy Thibaut Courtois to bez wątpienia światowa topka i kluczowi zawodnicy swoich zespołów. Jednak jako reprezentacja zawodzą, a czasu panowania “złotego pokolenia” jest coraz mniej. Wielokrotnie byli zestawiani jako faworyci do triumfu na na ostatnich dużych imprezach, jednak ostatecznie wciąż czekają. Pytanie, czy się doczekają.

Belgia faworytem, Polacy underdogiem

Niewątpliwie to Belgowie są faworytem dzisiejszego starcia. Jednak korzystny bilans i niepewna forma rywali, którzy zostali ostatnio rozgromieni przez Holandię 4:1 sprawia, że wszystko pozostaje otwartą sprawą. Polacy są w tym spotkaniu spisywani na straty, jednak Czesław Michniewicz wie, jak zagrać przeciwko mocniejszym ekipą. Podrażnieni ostatnią porażką Belgowie będą musieli się odsłonić, aby zdobyć pierwsze punkty w Lidze Narodów. Tam swoich okazji będzie wypatrywał Robert Lewandowski i spółka.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.