W niedzielę wieczorem dobiegła końca 8 kolejka angielskiej Premier League. Trzeba przyznać, że na brak emocji na angielskich boiskach w ten weekend nie mogliśmy narzekać, bowiem działo się naprawdę wiele. Arsenal w hicie kolejki pokonał u siebie Manchester United 3:0, pracę stracił trener “The Reds” – Brendan Rodgers po wyjazdowym remisie jego drużyny w derbach Merseyside z Evertonem 1:1, a w ślady Roberta Lewandowskiego poszedł Sergio Aguero, który zdobył 5 goli w meczu z Newcastle, a jego Manchester City rozbił “Sroki” 6:1. Argentyńczyk jednak potrzebował na to 20 minut. Te wydarzenia minionej serii spotkań, to jednak nie wszystko. Zobaczcie sami co jeszcze wydarzyło się w 8 kolejce BPL.

Pierwszy mecz tej serii spotkań miał miejsce o godzinie 13:45 na Selhurst Park, gdzie miejscowe Crystal Palace mierzyło się z West Bromwich Albion. “Orły” Alana Pardew po skromnej wygranej z Watford 1:0 byli pewni siebie i wierzyli w komplet punktów w starciu z “The Baggies”. Z kolei podopieczni Tony’ego Pulisa chcieli zrewanżować się swoim kibicom za wstydliwą porażkę z Evertonem, kiedy to prowadzili 2:0, a ostatecznie przegrali 2:3. Niestety drużyna z The Hawthorns nie poprawiła nastrojów swoich fanów i przegrała w południowym Londynie 0:2. Bramki dla “The Eagles” strzelali Yannick Bolasie oraz Yohan Cabaye z rzutu karnego. Tego samego dnia o 16:00 byliśmy świadkami pięciu niezwykle ciekawych spotkań. Najciekawszym pojedynkiem okazało się spotkanie Manchesteru City z Newcastle United na Etihad Stadium. Patrząc na fatalną grę “Srok” w obecnym sezonie, faworyt tego spotkania mógłbyć tylko jeden. Podopieczni Steve’a McClarena nie wygrali w tym sezonie jeszcze żadnego meczu i wierzyli, że mogą sprawić sensację w starciu z “The Citizens”. Zaczęło się bardzo dobrze dla drużyny z St. James’ Park, bowiem Mitrović wyprowadził “The Magpies” na prowadzenie 1:0, jednak ta bramka podziała na ekipę Pellegrini’ego niczym płachta na byka, a szczególnie na jednego człowieka. Tuż przed przerwą swoje show rozpoczął Sergio Aguero, strzelając bramkę na 1:1. Po zmianie stron Argentyńczyk trafił do siatki rywali jeszcze cztery razy i tym samym strzelił 5 goli w 20 minut. Trzeba przyznać, że Kun poszedł w ślady Roberta Lewandowskiego. Swoje trafienie, niezwykle efektowne dorzucił również Kevin De Bruyne, a Manchester City ostatecznie rozbił Newcastle 6:1. Pozostałe spotkania, które rozpoczęły się o tej godzinie, również było bardzo interesujące. Stoke City odniosło drugie zwycięstwo z rzędu wygrywając na wyjeździe z Aston Villą 1:0. W pojedynku beniaminków Bournemouth zremisowało z Watford 1:1, a Artur Boruc zaliczył fatalną wpadkę przy golu “Szerszeni”. Norwich City przegrało na własnym boisku z Leicester City 1:2, a Jamie Vardy zdobył siódmą bramkę w sezonie i jest w tej chwili liderem w klasyfikacji strzelców. Sunderland był bliski pierwszego zwycięstwa w sezonie, bowiem “Czarne Koty” prowadziły już 2:0, ale drużyna Slavena Bilicia nie poddała się i ostatecznie zremisowała 2:2. Ostatnim sobotnim spotkaniem w tej kolejce była potyczka mistrzów Anglii – Chelsea z Southampton na Stamford Bridge. Ten mecz idealnie pokazał, że obrońcy tytułu są w poważnym kryzysie. “The Blues” pomimo początkowego prowadzenia 1:0 po pięknym golu Williama z rzutu wolnego, ostatecznie przegrali ze “Świętymi” 1:3. Była to już czwarta porażka Chelsea w tym sezonie. Czy Jose Mourinho powinien już zacząć się obawiać?

Niedziela z Premier League była naprawdę bardzo bogata w emocje. Takich dni jak ten w angielskiej Ekstraklasy chcemy znacznie więcej. Na przystawkę o 14:30 byliśmy świadkami 225 derbów Merseyside na Goodison Park pomiędzy Evertonem a Liverpoolem. W poprzednim sezonie byliśmy świadkami dwóch remisów w starciach tych drużyn. Nie inaczej było i tym razem. Wszystko właściwe rozstrzygnęło się tuż przed przerwą. Najpierw gola na 1:0 dla Liverpoolu strzelił Danny Ings, a chwilę potem po błędzie obrony “The Reds” wyrównał Romelu Lukaku. Remis w derbach Merseyside ostatecznie przesądził o losach Brendana Rodgersa. Rodgers został zwolniony z klubu po trzech latach pracy na Anfield i tym samym jako pierwszy menedżer stracił pracę w tym sezonie BPL. Prawdziwe emocje rozpoczęły się dopiero o godzinie 17:00. Na Emirates Stadium byliśmy świadkami prawdziwego angielskiego klasyku, który zawsze wywołuje w nas niesamowite emocje, wielki hit Arsenal – Manchester United. W ostatnich latach górą w tych pojedynkach były “Czerwone Diabły”, tak więc historia oraz świetna forma we wrześniu przemawiała za drużyną Louisa Van Gaala, jednak tego dnia nie miało to żadnego znaczenia. “Kanonierzy” pomimo porażki we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem 2:3, wyszli na to spotkanie pewni siebie i od razu zabrali się do działa. Podopieczni Arsene’a Wengera rozstrzygnęli losy tego meczu w zaledwie 20 minut. Już w 6 minucie do bramki Davida De Gei trafił Alexis Sanchez, a niecałą minutę później wynik na 2:0 podwyższył Mesut Ozil. Rezultat tego spotkania na 3:0 przepięknym strzałem ustalił Alexis Sanchez i taki był wynik końcowy. Arsenal po raz pierwszy od 2011 roku pokonał w lidze Manchester United i dzięki temu wskoczył na drugie miejsce w tabeli. Równolegle na Liberty Stadium, Swansea City podejmowało Tottenham Hotspur. Ten mecz również był bardzo ciekawy. “Łabędzie” prowadziły w tym spotkaniu dwa razy, jednak nie zdołały odnieść zwycięstwa. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a dwa gole dla “Kogutów” z rzutów wolnych strzelił Christian Eriksen.

Oto wszystkie wyniki 8 kolejki Premier League:

SOBOTA – 03.10.2015

Crystal Palace – West Bromwich Albion (2:0) – (13:45)
Aston Villa – Stoke City (0:1) – (16:00)
Bournemouth – Watford (1:1) – (16:00)
Manchester City – Newcastle United (6:1) – (16:00)
Norwich City – Leicester City (1:2) – (16:00)
Sunderland – West Ham United (2:2) – (16:00)
Chelsea – Southampton (1:3) – (18:30)

NIEDZIELA – 04.10.2015

Everton – Liverpool (1:1) – (14:30)
Arsenal – Manchester United (3:0) – (17:00)
Swansea City – Tottenham Hotspur (2:2) – (17:00)

premier


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *