Pod lupą: 1 kolejka Primera Division 2016/17

Footy Headlines

Dzisiaj o godzinie 20:45 zainaugurowana zostanie według wielu najlepsza liga na Świecie. Mowa oczywiście o lidze hiszpańskiej. Czy mistrzem Hiszpanii znowu zostanie ktoś z dwójki Real, Barcelona czy też może do gry włączy się nieobliczalne Atletico Madryt ? Odpowiedź na to pytanie, poznamy za kilka miesięcy.

Ligę zainauguruje mecz Malagi z Osasuną, w piątek czyli dziś o godzinie 20:45. 8 zespół poprzedniego sezonu będzie mierzyć się z beniaminkiem. 70:20 taka jest proporcja budżetów obydwu zespołów. Włodarze zespołu, który w tym spotkaniu będzie gospodarzem byli aktywni na rynku transferowym, w przeciwieństwie do zespołu gości, który na transfery wydał raptem 500 tys. Ostatnie bezpośrednie spotkanie zakończyło się wynikiem 2:0 dla Malagi i prognozuję dzisiaj podobny wynik.

Kolejnym piątkowym spotkaniem będzie starcie Deportivo La Coruny z Eibar. Na El Razior w składzie gospodarzy zobaczymy być może Przemysława Tytonia, który w tym okienku został pozyskany przez klub. Łączna wartość rynkowa jest podobna, jednak z minimalną korzyścią dla gospodarzy 67:47. W poprzednim sezonie zespoły te uplasowały się kolejno na 15 i 14 pozycji. W poprzednim sezonie drużyny te rywalizowały dwukrotnie. Na El Riazor, 2:0 wygrali gospodarze, na stadionie Eibar padł remis 1:1.

Pierwszym sobotnim starciem będzie domowy pojedynek mistrza Hiszpanii FC Barcelony z Realem Betis. Spotkanie to odbędzie się o godzinie 18:15. W drużynie z Katalonii, kontuzjowanych jest kilku zawodników takich jak Andres Iniesta, Javier Mascherano i Jeremy Mathieu. Nie sądzę jednak aby ten mecz miał dłuższą historię niż 90-minutowe starcie na boisku. W poprzednim sezonie dwukrotnie odpowiednio 4:0 i 2:0, górą byli gracze Dumy Katalonii.

O godzinie 20:15 w Granadzie spotkają się miejscowi gracze i Villareal. Granada w poprzednim sezonie długo drżała o utrzymanie. Przez cały sezon zgromadziła 39 punktów i tylko o jedno oczko wyprzedziła strefę spadkową. Gracze Villareal mieli bardzo udany sezon, który zwieńczyli 4 miejscem w tabeli. Nowy trener zespołu gości będzie mieć lekki ból głowy bowiem kontuzjowany jest trzon jego “wojsk ofensywnych” czyli Soldado, Bakambu i Cheryshev. W poprzednim sezonie dwukrotnie spotkania wygrywali gracze “Żółtej Łodzi Podwodnej” i uważam, że jutro odniosą kolejny tryumf.

Sevilla vs Espanyol – to ostatni sobotni mecz. Gracze gospodarzy otarli się ostatnio o zwycięstwo w Superpucharze Europy. W Superpucharze Hiszpanii, zostali jednak gładko pokonani przez obecnych mistrzów Hiszpanii. Zaprezentowali jednak dobrą formę, która spokojnie może wystarczyć na “średniaka” La Ligi, który ubiegły sezon zakończył na 13 lokacie. Nowy azjatycki właściciel zespołu z Katalonii, chce jednak bić się o miejsce premiujące do gry w europejskich pucharach. Zakupił kilku piłkarzy i jutro dowiemy się, jak udała mu się ta budowa.

Sporting Gijon podejmie Athletic Bilbao w niedzielę o godzinie 18:15. Zespół gości przespał okienko transferowe i nie zakupił do swojego klubu żadnego zawodnika, do klubu doszli tylko zawodnicy kadry juniorskiej. 3:0 i 2:0 tak kończyły się spotkania w ubiegłym sezonie – oczywiście na korzyść zespołu z kraju Basków. Każdy inny wynik w niedzielę będzie sensacją.

20:15 niedzielny wieczór. Czas na starcie Realu Sociedad z wicemistrzem Hiszpanii, Realem Madryt. Królewscy zakupili w letnim okienku transferowym tylko Alvaro Moratę, gospodarze dokonali dwóch wzmocnień: Williana Jose oraz Juanmiego. W poprzednim sezonie z problemami, ale jednak dwukrotnie zdobywcy Superpucharu Europy rozprawili się z graczami z San Sebastian. U siebie wygrali 3:1, na wyjeździe 1:0. Jednak chyba nikt się nie spodziewa, że na inaugurację sezonu gracze ze stolicy Hiszpanii stracą punkty.

Ostatni niedzielny mecz to starcie trzeciej drużyny ubiegłego sezonu czyli Atletico Madryt z beniaminkiem Deportivo Alaves. W zespole gospodarzy za kartki nie wystąpi gwiazda Antoine Griezmann. Gracze z Alaves ściągneli aż 17 zawodników, jednak nie oszukujmy się, każdy inny wynik niż wysoka wygrana graczy z Madrytu, to będzie sensacja.

Celta Vigo vs CD Leganes – to już starcie poniedziałkowe. 102:24, 7:2 to odpowiednio porównania dotyczące budżetu i letnich transferów. Nigdy w historii nie doszło do starcia Celty z Leganes, albowiem, zespół gości jest absolutnym beniaminkiem w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko trzymać za nich kciuki i  życzyć im utrzymania w lidze.

Kolejkę kończymy pojedynkiem Valencii z Las Palmas. O dziwo, poprzedni sezon zespół gości ukończył na wyższej lokacie niż znacznie bardziej znany zespół gospodarzy (Było to jednak tylko jedno oczko wyżej odpowiednio 12 i 11). Nie wzięło się to z przypadku, w poprzednim sezonie na Mestalla padł remis, natomiast na Wyspach Kanaryjskich, gospodarze wygrali 2:1. Nani oraz Rodrigo Moreno z zespołu Valencii nie będą mogli wystąpić w tym meczu z powodu pauzowania za kartki. Mecz zapowiada się na prawdę ciekawie, po jego zakończeniu będziemy mogli odpowiedzieć czy poprzedni sezon Valencii to był przypadek czy też stały spadek formy.


1 thought on “Pod lupą: 1 kolejka Primera Division 2016/17

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.