PKO Ekstraklasa: Zadecydowała jedna bramka, Śląsk wygrywa z Jagiellonią

PKO Ekstraklasa

PKO Bank Polski Ekstraklasa, banda reklamowa / fot. Mikołaj Barbanell

W meczu 8. kolejki PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław wygrał z Jagiellonią Białystok 1:0. Jedynego gola strzelił Mateusz Praszelik.

We Wrocławiu spotkali się sąsiedzi w tabeli, szósty Śląsk podejmował piątą Jagiellonię, a drużyny dzielił tylko punkt.

Na pierwszą groźną akcję musieliśmy czekać do 14. minuty, sprzed pola karnego uderzył Martin Pospíšil, lecz znacznie się pomylił. Śląsk odpowiedział po upływie drugiego kwadransa pierwszej połowy, Erik Expósito podał górą do Lubambo Musondy, ale pomocnik gospodrzy trafił w Damiana Węglarza. Chwilę później Hiszpan główkował w polu karnym po dośrodkowaniu z lewej strony jednak mocno przestrzelił. W końcówce pierwszej połowy blisko gola dającego prowadzenie Jagiellonii Białystok był Bartosz Bida, gdy nieźle kopnął zza szesnastki, lecz czujny w bramce był Matúš Putnocký, który pewnie chwycił futbolówkę. Do przerwy bramek we Wrocławiu nie było.

Już na początku drugiej połowy gospodarze wyszli na prowadzenie, Mateusz Praszelik zabrał piłkę Bidzie, przedostał się w pole karne i w sytuacji sam na sam pokonał Damiana Węglarza. Trener Zając szukał sposobu, aby doprowadzić do remisu, więc dokonał dwóch zmian. Przemysław Mystkowski zmienił Macieja Makuszewskiego, a Fernań López winowajcę straconego gola Bidę. Dobrą okazję na doprowadzenie do remisu miał jednak ten, który był na boisku od początku meczu, czyli Jesús Imaz. Hiszpan dostał prostopadłe podanie od jednego z kolegów, w szesnastce strzelił bez przyjmowania, ale minimalnie się pomylił. Ostatecznie żaden z piłkarzy gości nie znalazł sposobu na pokonanie Matúša Putnocký’ego i Śląsk mógł cieszyć się ze zwycięstwa i awansu na czwarte miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.

Mecz był bardzo wyrównany i prawdopodobnie, gdyby błędu nie popełnił Bida, to gole w tym spotkaniu by nie padły. Co prawda okazje bramkowe były, ale były one masowo marnowane, więc dla bezstronnego kibica dobre było to, że napastnik Jagiellonii dał sobie zabrać futbolówkę i zobaczyliśmy chociaż jedną bramkę.

24.10.2020, 8. kolejka PKO Ekstraklasy, Stadion Wrocław

Śląsk Wrocław – Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)

Mateusz Praszelik 48′

Śląsk: Matúš Putnocký – Piotr Celeban, Israel Puerto, Wojciech Golla, Dino Štiglec – Krzysztof Mączyński, Maciej Pałaszewski (Rafał Makowski 90+1′), Lubambo Musonda (Bartłomiej Pawłowski 73′), Marcel Zylla (Mateusz Praszelik 41′), Róbert Pich – Erik Expósito (Fabian Piasecki 73′)

Jagiellonia: Damian Węglarz – Paweł Olszewski, Bogdan Țîru (Błażej Augustyn 84), Ivan Runje, Böðvar Böðvarsson – Martin Pospíšil, Taras Romanczuk, Maciej Makuszewski (Przemysław Mystkowski 66′), Jesús Imaz, Kris Twardek (Mateusz Wyjadłowski 84′) – Bartosz Bida (Fernań López 66′)

Żółte kartki: Dino Štiglec – Bogdan Țîru

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.