PKO BP Ekstraklasa: Mecz we Wrocławiu nie zachwycił

źródło: twitter.com/_Ekstraklasa_

Starcie Śląska Wrocław z Zagłębiem Lubin było tragiczne. Skończyło się remisem i stratą punktów obu ekip.

Pierwsza połowa

Mecz toczył się w niezłym tempie, posiadanie piłki było wyrównane. Gospodarze, którzy zyskali optyczną przewagę w pierwszej połowie, oddawali bardzo dużo strzałów z dystansu, ponieważ nie mogli przełamać defensywy gości. Niestety, tylko jeden okazał się celny. Zespół Martina Seveli odpowiedział trzema uderzeniami, ale każde wylądowało poza bramką strzeżoną przez golkipera “Wojskowych”.

Druga połowa

Najlepsza akcja meczu miała miejsce tuż po przerwie. Patryk Szysz posłał fantastyczne, przeszywające podanie w pole karne, lecz Dejan Drazić nie trafił w piłkę. Poza tym, obraz rywalizacji nie zmienił się. Ekipa Jacka Magiery wciąż atakowała bez pomysłu na to, jak zaskoczyć blok obronny “Miedziowych”. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, a po końcowym gwizdku czerwoną kartkę obejrzał Sasa Balić, który zdenerwował się na arbitra, że ten zakończył mecz, gdy jego drużyna była pod polem karnym przeciwników.

Obie drużyny nie zmieniły swojej sytuacji w ligowej tabeli. Zagłębie nie wykorzystało szansy na zajęcie wyższego miejsca w tabeli i pozostało na 5. lokacie. Śląsk natomiast nie ruszył się z 7. miejsca.


30.04.2021, 28. kolejka PKO BP Ekstraklasy, Stadion Miejski we Wrocławiu

Śląsk Wrocław – Zagłębie Lubin 0:0 (0:0)

Składy:

Śląsk Wrocław: Szromnik – Tamas, Lewkot, Bejger – Stiglec (Musonda 74′), Mączyński, Makowski (Piasecki 68′), Janasik – Praszelik, Exposito (Sobota 74′), Pich (Łyszczarz 87′)

Zagłębie Lubin: Hładun – Balić, Crnomarković, Kruk, Chodyna – Bashkirov, Żubrowski – Drazić (Ratajczyk 78′), Starzyński, Szysz – Podliński

Żółte kartki: Balić 62′, Starzyński 63′

Czerwone kartki: Balić (po meczu)

Sędzia: Mariusz Złotek


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *