Piast Gliwice wykonał krok ku Europie, za tydzień o wiele cięższe zadanie

piast-gliwice.eu


 – Byliśmy świadkami bardzo emocjonującego spotkania, w którym obydwa zespoły wystawiły, co miały najlepsze i zostawiły dużo jakości – stwierdził Tomasz Fornalik po wyeliminowaniu TSV Hartberg (3:2) w II rundzie el. Ligi Europy.

Piast Gliwice po emocjonującym meczu zameldowali się w kolejnej fazie eliminacji LE, gdzie zmierzą się na wyjeździe z FC Kopenhagą. Austriacki zespół, który debiutował na arenie europejskiej sprawił trochę problemów, ale pojawienie się Michała Żyry i w konsekwencji jego trafienie dało upragniony awans. – Mecz miał różne fazy, raz my przejmowaliśmy inicjatywę, drugim razem Hartberg, natomiast w końcowym rozrachunku to my przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją stronę. To szczęśliwy dzień dla naszej drużyny z powodu awansu do kolejnej rundy – dodał asystent trenera, który tego dnia zastępował zarażonego na Covid-19 – Waldemara Fornalika.

– Widać było, że jak się cofnęliśmy, to rywale mieli problemy z rozegraniem piłki i tylko długimi podaniami za linię obrony mogli coś sobie stworzyć. Tak też strzelili dwa gole… Wiedzieliśmy o tym, więc powinniśmy ustrzec się błędów. Najważniejsze jednak, że my zdobyliśmy o jedną bramkę więcej i oby tak było zawsze. Często po treningach zostajemy z Martinem i ćwiczymy dośrodkowania. Konczi ma świetnie ułożoną stopę, dobrze dograł, a ja znalazłem się w polu karnym i udało się strzelić gola – nie ukrywał radości Michał Żyro.

Jeszcze w pierwszej odsłonie fantastycznym rajdem popisał się Martin Konczkowski, który minął obrońcę posyłając futbolówkę między jego nogi, po czym miał czystą okazję, by napocząć rywala. To był chyba jeden z lepszych meczów w naszym wykonaniu. Jeśli chodzi o ogólne wrażenia, to na pewno było to interesujące spotkanie, dużo bramek, więc mogło się podobać. W lidze nasza skuteczność trochę szwankuje, ale w końcu się przełamaliśmy i strzeliliśmy trzy gole – kończy prawy obrońca “Piastunek”.

źródło: piast-gliwice.eu / własne


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.