Pawlaczyk: Jeśli kibice chcą wrócić na stadiony, to powinni mówić “Idziemy się szczepić”

Lech Poznań - Legia Warszawa 04.07.2020 | fot. Mikołaj Barbanell

– Sytuacja na pewno nie jest jeszcze opanowana. Jasne, mamy lepsze narzędzia do walki z wirusem, ale i on jest silniejszy, bo pojawiła się mutacja o dużo większym stopniu zaraźliwości – twierdzi Krzysztof Pawlaczyk, szef sztabu medycznego “Kolejorza”.

Już niespełna miesiąc pozostał do wznowienia rozgrywek PKO Ekstraklasy. Kluby powoli wracają do pracy, a wszyscy rozpoczną od testów na Covid-19. – W walce z Covid-19 szczepienia są kluczowe. To jest jedyna droga do nabycia odporności stadnej. Niektórzy próbują przekonywać o niebezpieczeństwie szczepionki, ale to bzdura. W każdej grupie społecznej da się trafić na oszołomów. Jeśli kibice chcą wrócić na stadiony, to zamiast włączać się w głupie, niepotrzebne debaty, powinni mówić wprost: “Idziemy się szczepić” – podkreśla Pawlaczyk, którego cytuje klubowy portal “lechpoznan.pl”.

Nowa odmiana koronawirusa najbardziej doskwiera w Premier League, bo na przestrzeni kilkunastu dni przełożono trzy mecze. Krzysztof Pawlaczyk przestrzega, że w 2021 roku sytuacja może być gorsza i nie jest opanowana. –  Jasne, mamy lepsze narzędzia do walki z wirusem, ale i on jest silniejszy, bo pojawiła się mutacja o dużo większym stopniu zaraźliwości, co może doprowadzić do wzrostu liczby zakażonych. Nie mamy w tym momencie żadnej gwarancji, że przejście choroby w jej pierwszej fazie gwarantuje odporność na jej drugą wersję. Dlatego wolę spokojnie obserwować sytuację. Bo już wiele razy w trakcie tej pandemii byliśmy zaskakiwani, więc nie wiemy, co się jeszcze może wydarzyć. Pandemia może zakończyć się w maju, ale również dobrze możemy czekać jeszcze dwa lata – dodał.

Jednym z rozwiązań byłoby zaszczepienie w pierwszych tygodniach piłkarzy. – Jeśli ktoś się spodziewa, że będą szczepienia i że już nic nie zatrzyma rozgrywek, to znów rekomenduję spokój. Piłkarze nie są ani ratownikami medycznymi czy lekarzami, ani grupą wysokiego ryzyka i będą musieli poczekać. Nie wierzę, by zaszczepili się w styczniu, lutym czy marcu. Będzie to znacznie, znacznie później – wyjaśnia.

źródło: lechpoznan.pl / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *