Oceny Polaków za mecz ze Słowenią

Łukasz Piszczek, Polska - Słowenia 19.11.2019 / fot. Mikołaj Barbanell

Zwycięstwem 3:2 nad Słowenią reprezentacja Polski zakończyła eliminacje do Mistrzostw Europy w 2020 roku. Przedstawiamy oceny wybrańców Jerzego Brzęczka za występ w tym spotkaniu.

Oceny Polaków za mecz ze Słowenią (skala 1-6, podane poniżej noty stanowią średnią ocen redaktorów portalu PilkarskiSwiat.com):

Wojciech Szczęsny – 3,67 – Przy puszczonych golach bez większych szans. Poza akcjami bramkowymi Słoweńców nie miał zbyt dużo pracy. Wyróżnić można pewną interwencję przy strzale Verbicia w 51. minucie.

Łukasz Piszczek – 3,83 – Ostatni mecz w reprezentacji. Pożegnanie wypadło przyzwoicie. Gracz Borussii Dortmund nie popełnił żadnego błędu w obronie (choć należy przyznać, że jego stroną Słoweńcy atakowali dość rzadko), a ponadto podłączał się do akcji ofensywnych. Żegnany w końcówce pierwszej połowie przy szpalerze kolegów z drużyny i owacjach na stojąco polskich kibiców.

Kamil Glik – bez oceny – Spędził na boisku ledwie kilka minut. Po starciu z Oblakiem w sytuacji, po której padł pierwszy gol dla biało-czerwonych, zmuszony opuścić plac gry z powodu kontuzji.

Jan Bednarek – 3,33 – Jego współpraca z Jędrzejczykiem nie układała się tak dobrze, jak zwykle z Glikiem. Ustrzegł się wprawdzie większych błędów, zaliczył kilka ważnych wygranych pojedynków, ale wspomniany brak zrozumienia można było dostrzec zwłaszcza przy drugiej straconej bramce, kiedy to Ilicić pozostał niepilnowany pomiędzy naszymi stoperami.

Arkadiusz Reca – 3,00 – Chyba najgorszy w naszym zespole. Łatwo ograny przez Ilicicia przy pierwszym golu dla Słowenii, do tego zarobił żółtą kartkę. Starał się dawać z przodu wsparcie Grosickiemu, ale niewiele z tego wynikało.

Jacek Góralski – 4,00 – Świetny w destrukcji. Na początku sprawiał wrażenie zagubionego i nieco schowanego przy wyprowadzaniu piłki przez nasz zespół, ale w drugiej połowie rozkręcił się. Swój udany występ udekorował zwycięskim golem.

Grzegorz Krychowiak – 4,33 – Jeden z wyróżniających się graczy w naszym zespole. Tym razem bez gola, ale bardzo pracowity. Zaliczył kilka udanych odbiorów, a ponadto brał udział w kreowaniu akcji. Oddał groźny strzał w 51. minucie. Jego notę nieznacznie obniża żółta kartka.

Sebastian Szymański – 4,50 – Rozpoczął mecz w wymarzony sposób – od debiutanckiego gola w reprezentacji.  W 35. minucie idealnie zagrał z rzutu rożnego na głowę Lewandowskiego. W drugiej połowie nieco mniej aktywny, ale ogólnie występ na duży plus.

Kamil Grosicki – 3,67 – Od pierwszych minut wprowadzał dużo zamieszania w szeregi defensywne Słoweńców, ale przez długi czas nie było z tego korzyści. Podejmował złe decyzje, brakowało mu dobrego wykończenia. Znacznie poprawił swoją ocenę pięknym zgraniem piłki głową do Góralskiego, po którym nasza reprezentacja strzeliła zwycięskiego gola.

Piotr Zieliński – 3,50 – Polscy kibice wciąż czekają na prawdziwe przebudzenie pomocnika Napoli w reprezentacji. Przeciwko Słowenii takowe jeszcze nie nadeszło. Wprawdzie Zieliński starał się ciągnąć grę, często miał piłkę przy nodze, ale nie potrafił przełożyć tego na korzyść zespołową. W 56. minucie dostał „patelnię” od Kędziory, ale uderzył prosto w Oblaka.

Robert Lewandowski – 5,00 – Przez sporą część meczu nasz kapitan był dość mocno cofnięty, brał na siebie ciężar rozgrywania akcji. W drugiej połowie znacznie bardziej aktywny z przodu. W 56. minucie przepiękną indywidualną akcją dał biało-czerwonym prowadzenie, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję.

Artur Jędrzejczyk – 3,17 – Wszedł z ławki już w 7. minucie w miejsce kontuzjowanego Glika. Dał się uwolnić spod opieki Matavzowi w sytuacji, po której Słoweńcy strzelili pierwszego gola. Ponadto – do spółki z Bednarkiem – nie upilnowali Ilicicia przy drugiej bramce dla rywali. Zaliczył kilka niezłych interwencji, ale trudno z czystym sumieniem ocenić jego występ pozytywnie.

Tomasz Kędziora – 3,50 – Poprawny występ obrońcy Dynama Kijów. Nieco mniej aktywny od Piszczka, którego zmienił. Otrzymał w dodatku żółtą kartkę. Należy go jednak pochwalić za sytuację z 56. minuty, kiedy to perfekcyjnie włączył się do akcji prawą stroną boiska, po czym idealnie wyłożył piłkę Zielińskiemu.

Kamil Jóźwiak – bez oceny – Grał zbyt krótko, by go ocenić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi