Kamil Chmielewski

Reprezentacja Polski awansowała na Mistrzostwa Świata 2018! Na zakończenie eliminacji biało-czerwoni pokonali na Stadionie Narodowym Czarnogórę 4:2. Zapraszamy do zapoznania się z naszymi ocenami przyznanymi za to spotkanie poszczególnym wybrańcom Adama Nawałki.

Oceny Polaków za mecz z Czarnogórą (w skali 1-6, podane poniżej noty stanowią średnią ocen redaktorów portalu):

Wojciech Szczęsny – 3,33 Przyzwoity mecz w wykonaniu naszego bramkarza. Nie popisał się wprawdzie żadną wybitną interwencją, jednak nie miał ku temu zbyt wielu okazji. Pewny przy większości wyjść do dośrodkowań, przy straconych bramkach raczej bez szans.

Łukasz Piszczek – 3,50 – Miał znaczący udział przy pierwszym golu dla biało-czerwonych. Tradycyjnie aktywny w ataku i nie zaniedbujący przy tym swoich obowiązków defensywnych. Rozegrał bardzo dobre 45 minut. Tylko tyle, gdyż w końcówce pierwszej połowy doznał urazu i na drugą odsłonę już nie wyszedł, zmieniony przez Macieja Rybusa.

Kamil Glik – 2,17 – Obrońca Monaco regularnie łapie się do jedenastki kolejki Ligue 1, ale w reprezentacji ostatnio nieco obniżył loty. Dziś, zwłaszcza w pierwszej połowie, dopuścił się kilku nerwowych zagrań. W 29. minucie minął się z piłką, stwarzając dogodną okazję Jovoviciowi. Po przerwie było już dużo poprawniej.

Michał Pazdan – 3,50 – W jego przypadku sytuacja jest zupełnie odmienna niż u Kamila Glika. Pazdan w ostatnim czasie, delikatnie mówiąc, nie zachwycał w Legii Warszawa, ale w kadrze narodowej jest filarem naszej defensywy. Dziś to potwierdził. Przez cały mecz bardzo skupiony, nie pozwalał rywalom na zbyt wiele.

Bartosz Bereszyński – 3,42 – Pierwszą połowę zagrał na lewej obronie, a po wejściu Macieja Rybusa przeszedł na prawą. Przyzwoity występ, choć kilka razy bywał spóźniony w defensywie. Lepiej wyglądał po przerwie, gdy grał już na swojej nominalnej pozycji. Wtedy też znacznie częściej podłączał się również do akcji ofensywnych.

Grzegorz Krychowiak – 3,67 – Nasz środek pola funkcjonował dziś bardzo dobrze i duża w tym zasługa pomocnika West Bromwich. W kilku sytuacjach stracił piłkę, ale zanotował też mnóstwo ważnych przechwytów. Był mocnym punktem naszej drużyny.

Krzysztof Mączyński – 4,00 – W czwartek w Erywaniu pojawił się na boisku w drugiej połowie, a dziś dostał szansę od pierwszych minut. Trzeba przyznać, iż wykorzystał ją w stu procentach. Otworzył wynik meczu i przez cały mecz był niemal bezbłędny. Bardzo dobrze spisywał się w destrukcji i zaliczył kilka ważnych zagrań do przodu.

Jakub Błaszczykowski – 3,59 – Jak zwykle waleczny i nieustępliwy. W pierwszej odsłonie dość mało widoczny, ale po przerwie znacznie się ożywił. Przeprowadził kilka efektownych rajdów, brał na siebie ciężar kreowania akcji, miał spory udział przy samobójczym trafieniu Stojkovicia, które ustaliło wynik spotkania.

Kamil Grosicki – 3,67 – Ostatnio przeżywa bardzo udany okres w swojej karierze. Do dużej aktywności w ataku i tzw. „robienia szumu” dołożył bramki i asysty. Dziś strzelił gola na 2:0 i napędził kilka akcji naszego zespołu.

Piotr Zieliński – 4,08 – Świetny występ w ofensywie w wykonaniu pomocnika Napoli. Zaliczył dość przypadkową asystę przy golu Mączyńskiego, wykreował akcję, po której na 2:0 podwyższył Grosicki, a w końcówce meczu sam był bliski strzelenia gola trafiając w poprzeczkę. Mały minus za dopuszczenie Mugošy do strzału przewrotką, który dał naszym rywalom gola kontaktowego.

Robert Lewandowski – 4,25 – Miał udział przy wszystkich czterech golach, choć sam tym razem strzelił tylko jednego. W sytuacji, po której trafił na 3:2 wykazał się ogromną spostrzegawczością i sprytem. Ponadto, rozpoczął akcję, która dała nam prowadzenie, asystował przy golu Kamila Grosickiego i musnął piłkę, zanim ta odbiła się od Stojkovicia i wpadła do siatki Czarnogórców ustalając wynik meczu. Miał ogromny wpływ na grę całego zespołu.

Maciej Rybus – 3,00 – Zmienił w przerwie meczu Łukasza Piszczka i rozegrał przyzwoite 45 minut. Nie wyróżnił się może niczym szczególnym, ale nie popełniał błędów w obronie, a kilka razy wspomógł także kolegów w ofensywie. Wygląda na to, że po niedawnej kontuzji nie ma już śladu.

Maciej Makuszewski, Rafał Wolski – bez oceny – grali zbyt krótko, by ich ocenić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *