Niedziela w T-ME: Wygrane gospodarzy

W niedzielę zobaczyliśmy trzy ostatnie mecze 29. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Dzięki swojej wygranej Wisła zapewniła sobie grę w grupie mistrzowskiej, a Lechia nadal walczy o to, by pozostać w górnej połówce tabeli. Z kolei Piast nieco odskoczył zespołom z dołu tabeli.

Czasami mówi się, że “ktoś ma swoje pięć minut”. Tak było dzisiaj w przypadku meczu otwierającego niedzielne wzmagania, czyli Piasta Gliwice z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Gliwiczanie zdemolowali rywali właśnie w ciągu pięciu ostatnich minut regulaminowego czasu gry. Strzelaninę rozpoczął Hebert w 85′ minucie wykorzystując zamieszanie w polu karnym rywali. Dwie minuty później na 2:0 z najbliższej odległości podwyższył  Osyra. Kropkę nad i postawił Kamil Wilczek. Dzięki tej wygranej Piast zbliżył się bezpośrednio do dziewiątych w tabeli Górali na trzy punkty.

Piast Gliwice – Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0 (0:0)
1:0 – Hebert Silva Santos 85′
2:0 – Kornel Osyra 87′
3:0 – Kamil Wilczek 90′

Składy:

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła – Tomasz Mokwa, Hebert Silva Santos, Csaba Horvath, Kornel Osyra, Paweł Moskwik – Tomasz Podgórski (69′ Gerard Badia), Radosław Murawski (46′ Konstantin Vassiljev), Łukasz Hanzel – Kamil Wilczek, Ruben Jurado (78′ Bartosz Szeliga).

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Richard Zajac – Tomasz Górkiewicz, Kristian Kolcak, Pavol Stano (34′ Artur Lenartowski), Piotr Tomasik – Dariusz Kołodziej (70′ Bartosz Śpiączka), Adam Deja – Marek Sokołowski, Maciej Iwański, Damian Chmiel – Robert Demjan (57′ Maciej Korzym).


Gdy Lechia Gdańsk wygrała u siebie z Legią Warszawa wydawało się, że nie będzie problemów z wywalczeniem gry w grupie mistrzowskiej. Tymczasem przegrana na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław nieco skomplikowała sytuację. Dlatego w spotkaniu z Górnikiem Łęczna liczyły się dla gospodarzy tylko trzy punkty. Piłkarze Jerzego Brzęczka podeszli do meczu bardzo poważnie. Powrót Grzegorza Wojtkowiaka i Jakuba Wawrzyniaka pomógł drużynie. Ten drugi zaliczył asystę w 39′ minucie uruchamiają Bruno Nazario prostopadłą piłką, a ten odegrał do Stojana Vranjesa i Chorwat pokonał Sergiusza Prusaka. Dzięki tej bramce Lechia schodziła na przerwę z prowadzeniem. Szybko doszło do podwyższenia wyniku. Tym razem to sam Nazario nie dał szans bramkarzowi rywali potężnym strzałem. Górnik Łęczna do końca nie miał już argumentów w tym meczu i musi godzić się z tym, że pozostaje walka o utrzymanie. Natomiast dla Lechii decydujący będzie mecz w środę z Koroną Kielce na wyjeździe.

Lechia Gdańsk – Górnik Łęczna 2:0 (1:0)
1:0 – Stojan Vranjes 39′
2:0 – Bruno Nazario 51′

Składy:

Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk, Grzegorz Wojtkowiak, Rafał Janicki (83′ Daniel Łukasik), Gerson, Jakub Wawrzyniak, Stojan Vranjes, Ariel Borysiuk, Maciej Makuszewski, Bruno Nazario (76′ Adam Buksa), Sebastian Mila (65′ Piotr Wiśniewski), Antonio Colak.

Górnik Łęczna: Sergiusz Prusak, Łukasz Mierzejewski, Maciej Szmatiuk, Lukas Bielak, Patrik Mraz, Grzegorz Bonin, Filipp Rudik (64′ Veljko Nikitović), Filip Burkhardt (55′ Wojciech Kalinowski), Miroslav Bożok (55′ Evaldas Razulis), Tomasz Nowak, Fiodor Cernych.


W meczu kończącym 29. kolejkę Wisła Kraków przy ulicy Reymonta podejmowała Koronę Kielce. Pod wodzą Kazimierza Moskala “Biała Gwiazda” jeszcze nie przegrała, więc podchodziła do tego spotkania z dużymi nadziejami. Kielczanie za to do tej pory byli drużyną niepokonaną w 2015 roku. Donald Guerrier postanowił jednak szybko odebrać Koronie te miano i już w 38′ minucie znakomicie uderzył z dystansu w samo okienko! Haitańczyk zdecydowanie odżył po zmianie trenera. Świetnie pokazuje się także Maciej Jankowski, który w 53 ‘minucie wykorzystał centrę Semira Stilicia i podwyższył wynik na 2:0. Wisła do końca kontrolowała spotkanie  i mogła nawet podwyższyć ilość bramek na swoim koncie, ale zabrakło skuteczności. Mimo to najważniejsze są trzy cenne punkty, które zapewniają Krakowianom grę w grupie mistrzowskiej

Wisła Kraków – Korona Kielce 2:0 (1:0)
1:0 – Guerrier 38′
2:0 – Jankowski 53′

Składy:

Wisła: Michał Buchalik – Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Maciej Sadlok, Łukasz Burliga – Maciej Jankowski, Dariusz Dudka – Jean Barrientos (67′ Rafał Boguski), Semir Stilić, Donald Guerrier – Paweł Brożek (90+2′ Alan Uryga).

Korona: Vytautas Cerniauskas – Paweł Golański, Radek Dejmek, Piotr Malarczyk, Kamil Sylwestrzak – Jacek Kiełb, Aleksandrs Fertovs (77′ Nabil Aankour), Vlastimir Jovanović, Olivier Kapo, Luis Carlos – Przemysław Trytko (66′ Rafael Porcellis).


Najlepsze oferty bukmacherskie na Euro 2020
20 zł bez depozytu, 600 zł bez ryzyka i bonus 2100 zł na eFortuna.pl
20 zł bez depozytu, 333 zł bez ryzyka i bonusy 2000 zł na LVBET.pl
21 zł bez depozytu, 230 zł bez ryzyka i bonusy 549 zł na Totolotek.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *