Nigdy tego nie robiłem, ale jak to się mówi – zawsze musi być ten pierwszy raz. Postanowiłem podzielić się z czytelnikami Piłkarskiego Świata swoją jedenastką na Portugalię, ponieważ ten mecz może się okazać, że będzie ostatnim spotkaniem dla Jerzego Brzęczka w roli selekcjonera reprezentacji Polski i takiej okazji nigdy mieć już nie będę. 

W swoim zestawieniu zaprzeczyłem sobie dwa razy. Po pierwsze postawiłem na ustawienie (4-5-1), które nigdy nie lubiłem, ale dzisiaj nie ma innego wyjścia, niż to. Druga niezgodność z samym sobą, to Thiago Cionek. Żeby nie przedłużać kończę wstęp i zapraszam do uzasadnienia poszczególnych zawodników. Jedne dłuższe, gdyż trzeba wytłumaczyć dlaczego ten, a nie ktoś inny, a drugie są krótsze, ponieważ nie ma co w kilku przypadkach wyjaśniać, bo to jest to tzw. samo przez się.

Wojciech Szczęsny – tak naprawdę nie ma różnicy, czy postawić na Szczęsnego, czy na Fabiańskiego. Jednak uważam, że dzisiaj powinien zagrać Wojciech, ponieważ Łukasz zagrał już z Portugalią, więc niech tym razem się zaprezentuje piłkarz Juventusu. Na Łukasza bramka poczeka w pierwszym meczu el. ME.

Bartosz Bereszyński – bez dwóch zdań.

Rafał Pietrzak – Tutaj miałem dylemat. Mam żal do Jerzego Brzęczka za to, że nie próbował różnych rozwiań na tej pozycji, tylko na siłę stawiał na swojego byłego podopiecznego, Arkadiusza Recę. No i dzisiaj mamy problem. Jedno co wiem, to przeciwko dobrze wyszkolonym Portugalczykom powinien zagrać ktoś lewonożny. Dlatego zamiast na Pawła Olkowskiego stawiam na piłkarzy Wisły Kraków.

Marcin Kamiński – Może nie zachwycił w meczu z Czechami, ale na tę chwilę jest najlepszy ze stoperów. Glik ma kontuzję, a reszta jest bez formy lub poza kadrą. Mam innego kandydata, ale zabawa polega na wytypowaniu kogoś z grona powołanych na zgrupowanie.

Thiago Cionek – Jestem przeciwny występom naturalizowanych piłkarzy, ale  skoro Brazylijczyk z polskim paszportem jest już w kadrze, to niech zagra, bo na tej pozycji jest problem. Kiedy był czas na szukanie, eksperymentowanie itp, to Brzęczek go stracił i teraz trzeba łatać dziury tym co jest.

Kamil Grosicki – Bez uzasadnienia.

Przemysław Frankowski (Tomasz Kędziora) – zagrał dobrze w ostatnim meczu przeciwko naszym południowym sąsiadom, więc trzeba dać mu szansę kontynuacji tego. Jeżeli nie spełni wymagań, to należy wysłać na plac gry Tomasza Kędziorę.

Grzegorz Krychowiak – Dużo ekspertów oraz kibiców postawiło na niego krzyżyk, ale grając w Portugalii nie możemy pozwolić sobie grać dwoma napastnikami, więc należy zagrać trójką środkowych pomocników. Uważam, że jutro powinniśmy zagrać w moim nielubianym ustawieniu, 4-5-1. Dzięki temu, że Krycha zagra, straci miejsce Piotr Zieliński, który powinien sobie obejrzeć spotkanie w Portugalii z wysokości ławki rezerwowych.

Mateusz Klich – To samo co napisałem w przypadku Beresia i Grosika.

Damian Kądzior – Trzeba dać mu szansę w ciężkim meczu jaki na nas czeka w Portugalii. Na przełamanie Zielińskiego nie ma już czasu, więc należy szukać alternatywy. Nie zamykam drzwi przed Piotrem, ale należy sprawdzić innych.

Krzysztof Piątek – Wybierając między nim, a Buksą, czy Milikiem stawiam na napastnika Genoi. Krzysiek co prawda nie strzela jak na początku sezonu, ale regularnie gra w SerieA, czego nie można napisać o Arku. Z kolei Buksa skoro nie łapał się do młodzieżówki, to na debiut w seniorach niech poczeka na kogoś mniej ogarniętego. A takich w eliminacjach z pewnością nie zabraknie.

Kamil Radomski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi