Mladenović: Bodo/Glimt? Powinno być dobrze

Filip Mladenović

Filip Mladenović (Legia) / fot. Mikołaj Barbanell

– We wtorek będziemy mieć dwa treningi, które będą pewnie mocne. W środę rozegramy sparing z Krasnodarem i wracamy do Polski. Ogólnie, sporo biegamy, co będzie nam potrzebne w meczach o stawkę – mówił Filip Mladenović, piłkarz Legii Warszawa, w wywiadzie dla “Legia.net”.

Piłkarz stołecznej drużyn zapewnia, że drużyna należycie przygotowuje się do rywalizacji z mistrzem Norwegii, Bodo/Glimt. Do pierwszego spotkania zostało już niewiele czasu, bo nieco ponad dwa tygodnie.

– Mamy dużo zajęć biegowych – czy przyniesie to efekty na pierwszy mecz z Bodo/Glimt? Nie wiem, ale powinno tak być. Jeśli chodzi o mnie, to myślę, że będę gotowy. Dobrze się teraz czuję, coraz lepiej, przy tym zmęczeniu. To jest fajne. Jeśli chodzi o drużynę, to powinno być dobrze. Po to trenujemy, żebyśmy byli gotowi do rywalizacji.

Nie zabrakło również kilku słów o formie fizycznej serbskiego wahadłowego.

Zawsze tak mam, że szybko dochodzę do siebie i nadrabiam zaległości? Ostatnio grałem wszystko i potrzebowałem trochę przerwy. Widać, że po odpoczynku nie potrzebuję dużo czasu, aby wrócić do optymalnej formy fizycznej. To oznacza, że jest w porządku i nie straciłem zbyt wiele.

FIlip Mladenović nie ma zbyt wielu piłkarzy, z którymi mógłby rywalizować o miejsce w pierwszej jedenastce Wojskowych. Legii Warszawa brakuje w składzie drugiego zawodnika, którego nominalną pozycją jest lewe wahadło. Próbowani w tej roli byli inni gracze, chociażby sprowadzony z Zorii Ługańsk, Joel Abu Hanna. Wychowanek Bayeru Leverkusen wystąpił w tej roli w sparingowym meczu z Ferencvárosi TC, lecz mówiąc delikatnie, nie był to zbyt udany występ w jego wykonaniu. Sprawdzany na tej pozycji był również Mateusz Hołownia, lecz również nie jest to jeszcze poziom zbliżony do reprezentanta Serbii. A co sam Mladenović uważa na temat rywalizacji o miejsce w składzie?

Czy czuję oddech konkurencji na swojej pozycji? Pracuję za siebie, mam cele, ambicje. Czy jest konkurencja, czy nie – to naprawdę mnie nie dotyka. Patrzę na siebie, wiem, czego chcę – powiedział Serb.

Źródło: legia.net

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *