Michniewicz: Przez pięć minut pozwoliliśmy Wiśle uwierzyć

Bartosz Kapustka

Zdjęcie: fot. Mateusz Kostrzewa / Legia.com

Festiwal strzelecki urządzili zawodnicy Legii Warszawa, którzy rozbili przy Łazienkowskiej płocką Wisłę (5:2). – Martwi to, że przez pięć minut pozwoliliśmy Wiśle uwierzyć i zdobyć dwie bramki – mówi Michniewicz.

Samo spotkanie przyniosło mnóstwo emocji. Szybko strzelone gole przez legionistów, a potem do głosu doszli płocczanie, którzy przed przerwą zadali dwa ciosy. – Wydawało się, że nic złego nie może nam się wydarzyć. Posiadaliśmy piłkę, a nasz przeciwnik nie zamykał nas we własnym polu karnym. Przytrafił się niepotrzebny faul na własnej połowie, a takich przewinień chcieliśmy unikać. Od niego rozpoczęła się cała sekwencja przypadku w naszym polu karnym. Zostało dwadzieścia czy trzydzieści sekund do końca pierwszej połowy. Wydawało się, że wystarczy wybić piłkę i wyjaśnić sytuację. Niepotrzebnie sprowokowaliśmy naszych rywali przez co zdołali oni zdobyć jedną bramkę – analizował trener.

Bartosz Kapustka na miarę reprezentacji Polski

W drugiej połowie debiut zaliczył Artem Szabanow, którego ściągnięto z Dynama Kijów. – Znam tego piłkarza i obserwowałem wiele jego spotkań. Nie zaskoczył mnie ani na plus, ani na minus. Cieszę się, że pokazał swoją stabilność i dobrą grę, którą mieliśmy okazję zobaczyć już w sparingu przeciwko nam. Dał nam dużo spokoju i dobre wprowadzenie piłki. W nowym ustawieniu, które preferujemy od kilku spotkań, bardzo ważne jest to, aby po lewej stronie bloku defensywnego występował piłkarz lewonożny – dodał.

Na wysokim poziomie zaprezentowali się zwłaszcza Bartosz Kapustka oraz Luquinhas. To dzięki nim mistrzowie Polski dominowali na boisku. – Każdy dzień i każdy tydzień działa na korzyść zawodników, którzy potrafią grać kombinacyjnie. Jeśli boiska się poprawią, to Ci piłkarze będą wyglądać jeszcze lepiej. Bardzo na to liczę, bo nasze ustawienie daje dużo możliwości rozgrywania piłki w środkowej części boiska. Mamy tam wielu technicznie uzdolnionych zawodników, którzy potrafią wyjść na pozycję i odwrócić się z rywalem na plecach. Zarówno Luquinhas jak i Kapustka, brylują w tych elementach. Na tych pozycjach wyglądają świetnie – kończy Michniewicz.

  1. Legia Warszawa – 36 pkt
  2. Pogoń Szczecin – 35 pkt
  3. Raków Częstochowa – 28 pkt
  4. Górnik Zabrze – 27 pkt

źródło: legia.com /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *