Mała afera z Karolem Świderskim. Nie pojechał na kadrę a zagrał w MLS

Karol Świderski

Źródło: twitter.com/CharlotteFC


Karol Świderski wzbudził niemałe kontrowersje. Napastnik nie przyjechał na kadrę z powodu kontuzji, a w sobotnim meczu Charlotte FC z FC Cincinnati wyszedł w podstawowym składzie i strzelił dwa gole.

Były zawodnik PAOKu Saloniki nie zjawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski z powodu urazu, który miał wykluczyć go na 1-2 tygodnie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że.. Tego weekendu zagrał pełne 90 minut w MLS. Jakby tego było mało, został bohaterem spotkania. W szóstej minucie Świderski wykończył zespołową akcję a w drugiej połowie huknął z rzutu wolnego i tym samym zapewnił Charlotte FC kolejne zwycięstwo.

Późnym wieczorem rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski, dodał na Twitterze skan od lekarza amerykańskiej drużyny, z której jasno wynika iż przerwa piłkarza miała wynieść około dwa tygodnie.

Kibice nie ukrywają swojego wzburzenia. Głosy zza Oceanu mówią, że decyzja o występie Świderskiego została podjęta na “pięć minut” przed spotkaniem.

Czesław Michniewicz nie powołał w miejsce 25-latka żadnego zawodnika. Wydawało się, że będzie miał do dyspozycji czterech napastników. Na ten moment w pełni sił jest tylko Adam Buksa. Robert Lewandowski powinien być gotowy na starcie ze Szwecją, zaś Arkadiusz Milik i Krzysztof Piątek raczej nie wystąpią.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.