Magiera: Termalica to niewygodny przeciwnik

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

Termalica jest jedynym zespołem w Ekstraklasie, który nigdy z Legią nie przegrał. Oby do niedzieli. Cenimy naszych najbliższych rywali, jest to niewygodny przeciwnik, dobrze poukładany. Ma bardzo dobrego trenera, który lubi grać defensywnie, lecz potrafi solidnie skontrować. Do każdego przeciwnika trzeba podejść z szacunkiem. Jesteśmy Legią Warszawa, gramy u siebie, o mistrzostwo Polski i naszym celem są trzy punkty. – stwierdził trener Legii Warszawa, Jacek Magiera przed konfrontacją z Termaliką Niecieczą.

Żałujemy, że nie będziemy grać dalej w Lidze Europy UEFA, ale nie mamy już na to wpływu. Mamy za to wpływ na to, co będzie jutro czy w niedzielę. Koncentrujemy się na LOTTO Ekstraklasie po to, by zdobywać w niej punkty. Cel na niedzielę to zwycięstwo. To jest podstawa. Tak podchodzimy do meczu z Bruk-Betem. Nie obawiam się o motywację piłkarzy w niedzielę. Aby wrócić do Ligi Mistrzów UEFA, trzeba wygrywać spotkania w polskiej lidze. To jedyna droga. Ambicją zawodnika Legii Warszawa są występy na Santiago Bernabeu czy – tak jak wczoraj – na Amsterdam Arenie, przy 54 tysiącach kibiców. Ta ambicja to mecze z Borussią czy Sportingiem. To jest największa motywacja. Najważniejsze jest to, aby w trudnych momentach na boisku, bo takie się zdarzają, uświadamiać sobie, że trzeba dać z siebie jeszcze więcej, jeszcze bardziej się starać. Bo jeśli nie zrobię tego dzisiaj, w lidze, to ucieknie mi coś pięknego i wspaniałego. Takie musi być nasze myślenie. Europejska przygoda dała nam pozytywnego kopa oraz motywację do jeszcze cięższej pracy. Teraz zrobimy wszystko, aby gonić czołówkę LOTTO Ekstraklasy, a sezon zakończyć na pierwszym miejscu. – powiedział szkoleniowiec legionistów.

Jeśli chodzi o skład na mecz z Bruk-Betem, to jest kilka znaków zapytania. Rano mieliśmy jeszcze trening w Amsterdamie, podczas którego indywidualnie ćwiczyli Maciej Dąbrowski i Jakub Rzeźniczak. Niektórzy piłkarze są też poobijani po tym twardym i ostrym meczu z Ajaksem. Kilku graczy jest obolałych. Nasi fizjoterapeuci pracują teraz nad tym, by byli gotowi na niedzielę. I mamy nadzieję, że tak będzie. Teraz wydaje się, że jedynym zagrożonym jest Dąbrowski, który ma dużego krwiaka. Nie wiem, jak długo potrwa wchłanianie go. W sobotę będziemy mądrzejsi. Takie sytuacje wychodzą dopiero po 24 godzinach. Z kolei Kuba Rzeźniczak będzie miał dzisiaj badanie USG w Enel-Sporcie, po którym będziemy wiedzieć więcej.  – dodał Magiera.

źródło: Legia.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.


Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.