LM: Villarreal narobił strachu Liverpoolowi. To nie wystarczyło

Liga Mistrzów

Liga Mistrzów (Champions League) / fot. Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)


We wtorkowy wieczór Villarreal zagrał zupełnie inaczej niż na Anfield Road. Przynajmniej w pierwszej połowie. “Żółta Łódź Podwodna” zdołała już do przerwy odrobić straty w dwumeczu. Jednak po zamianie stron Liverpool zaczął grać swoją piłkę.

FC Liverpool w pierwszym spotkaniu dość pewnie wygrał 2:0. Wydawało się, że “Żółta Łódź Podwodna” nie ma zbyt wielu argumentów, by odrobić straty w rewanżu. Tymczasem Hiszpanie już na samym początku spotkania złapali kontakt. Świetną akcję strzałem z bliska wykończył Boulaye Dia.

Oczywistym było, że “The Reds” nie tak wyobrażali sobie wejście w mecz. Spore kontrowersje miały miejsce w okolicach 37. minuty. sędzia stwierdził, iż nie było rzutu karnego przy agresywnym wyjściu Alissona.

Co się odwlecze, to nie uciecze. Jeszcze przed przerwą straty odrobiła “Żółta Łódź Podwodna” za sprawą trafienia Francisa Coquelina. Do przerwy gospodarze prowadzili 2:0.

W przerwie Jurgen Klopp zdecydował się na zmianę. Zdjął Diogo Jotę, a wpuścił na boisko Luisa Diaza. To też Kolumbijczyk miał jedną z najlepszych okazji dla Liverpoolu w tym spotkaniu. Jednak z dogodnej pozycji fatalnie przestrzelił. Anglicy zaczęli przejmować kontrolę nad meczem. Po godzinie gry na 2:1 trafił Fabinho. Brazylijczyk wykorzystał błąd w ustawieniu gospodarzy i uderzył płasko, między nogami golkipera.

Chwilę potem mógł być już remis. Ponownie okazję miał Diaz, który popisał się świetnym dryblingiem. Zdecydował się na strzał, lecz po rykoszecie piłka nieznacznie minęła bramkę. Kolumbijczyk nie zwalniał. Dosłownie z dwie minuty później trafił już do bramki, po dośrodkowaniu Trenta Alexandra-Arnolda. 2:2! Znowu dwubramkowa przewaga Liverpoolu w dwumeczu.

Villarreal wyraźnie się posypał. Na kwadrans przed końcem już na 3:2 trafił Sadio Mane.

Na domiar złego drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Étienne Capoue. Liverpool ostatecznie na Estadio de la Cerámica wygrał 3:2, a w dwumeczu 5:2. Liverpool poczeka w finale na zwycięzcę z pary Manchester City – Real Madryt.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.