LM: Kosmiczny mecz na Etihad, grał Kamil Glik

AFP

Manchester City wygrał pierwszy mecz 1/8 Ligi Mistrzów z AS Monaco. W Manchesterze zobaczyliśmy prawdziwą piłkarską ucztę zwieńczoną wieloma bramki i zwrotami akcji. Finalnie padło ich aż osiem a Manchester City wygrało 5:3 z AS Monaco, choć bywało i tak że to gospodarze gonili wynik.

Praktycznie po rozpoczęciu pierwszego gwizdka obydwie drużyny dały wyraźny sygnał, że będzie to mecz wielu akcji. Gra toczyła się bardzo wysoko z obu stron, a AS Monaco rozpoczęło mecz z agresywnym pressingiem. Nic więc dziwnego że piłka wędrowała praktycznie od bramki do bramki, a My mogliśmy obserwować popisy dryblingu Sterlinga czy Lottin’a. Wielkie strzelanie na dobre zaczęło się w 26 minucie, gdy po podaniu Sane na linij spalonego znalazł się Sterling, który podanie zamienił na bramkę. Niespełna sześć minut później mieliśmy już remis. Nieuwagę obrońców obywateli po profesorsku wykorzystał Radamel Falcao. Mecz nie zwalniał tempa. Już 3 minuty później blisko było do odgwizdania karnego dla City, jednak sędzia całą sytuacje zinterpretował jako symulację ze strony Aguero, za co ten został napomniany żółtą kartką. Jeszcze przed przerwą Monaco zdołało wywalczyć sobie prowadzenie. Po podaniu Fabinho piłkę pod poprzeczkę Caballero wbił osiemnastoletni Lottin. Po pierwszej połowie większe powody do optymizmu mieli piłkarze gości, którzy schodzili do szatni z dobrym wynikiem 1:2.

Druga połowa zaczęła się równie szybko co pierwsza. Kibice nie zdążyli dobrze na Etihad Stadium usiąść a już po pięciu minutach od rozpoczęcia drugiej połowy sędzia wskazał na wapno dla Monaco. Dzięki zręcznej interwencji Caballero, który wyczuł intencje Falcao City nie przegrywało dwoma bramkami i nadal trzymało kontakt. Po niespełna ośmiu minutach kuriozalną bramkę straciło Monaco. Aguero wykorzystał rozkojarzenie Subasicia, któremu piłka wprost przeturlała się po rękach i wpadła do bramki. Z kolei po 180 sekundach ponownie Monaco objęło prowadzenie. Falcao ośmieszył Stonsa, a Caballero pokonał techniczną podcinką, rewanżując się za karnego. Rozkojarzenie najprawdopodobniej spowodowane wysokim tempem meczu po raz kolejny wdało się we znaki w 71 minucie, gdzie podczas rzutu rożnego dla City obrońcy Monaco zostawili dużo przestrzeni dla Aguero, choć mu starczy parę centymetrów, a ten posłał piłkę pięknym strzałem z pół-woleja. Nomen-omen bramka na 4:3 dla City padła również z rzutu wolnego. Stało się to dokładnie 8 minut później, tym razem nieupilnowany w polu karnym odnalazł się Stones, który z czterech metrów wykorzystał prezent od francuskiej defensywy. Wynik meczu na 5:2 ustawił Leroy Sane, który po podaniu od Aguero wpakował piłkę do pustej bramki. W meczu przez 90 minut zagrał Kamil Glik. w 9 minucie otrzymał żółtą kartkę, która eliminuje go z gry w rewanżu w Monaco.


Manchester City 5:3 AS Moncao
`26 Raheem Sterling, `58 Sergio Aguero, `71 Sergio Aguero, `77 John Stones, `82 Leroy Sane | `32 Radamel Falcao, `40 Kylian Mbappe Lottin, `61 Radamel Falcao

Skład Manchesteru City: 13.Caballero, 3.Sagna, 24.Stones, 30.Otamendi, 25.Fernandinho (`62 5.Zabaleta), 42.Torue, 7.Streling(`89 15.Navas), 21.Silva, 17. De Bruyne, 19.Sane, 10. Aguero(`87 6.Fernando)

Skład Monaco: 1.Subasić, 19.Sidibe, 25.Glik, 24.Raggi, 23.Mendy, 10.Silva(`85 8.Moutinho), 2.Fabinho, 14.Bakayoko(`88 7.Dirar), 27.Lemar, 9.Falcao, 29.Lottin(`79 18.Germain)

Żółte kartki: `35 Aguero, `40 Fernandinho, `49 Otamendi, `73 Zabaleta, |`9 Glik, `25 Sidbe, `55 Bakayoko, `67 Falcao, `76 Silva, `82 Fabinho,

Czerwone kartki: – | –

Sędzia główny: Antonio Miguel Mateu Lahoz



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.