LM: Borussia za mocna dla Celticu

W środowy wieczór na Celtic Park w Glasgow zawitała Borussia Monchengladbach. Obie ekipy w poprzedniej kolejce zagrały świetne mecze z Manchesterem City i Barceloną, można się było więc spodziewać po tym spotkaniu sporych emocji.

Mecz od początku należał zdecydowanie do Borussii. Ofensywa niemieckiej drużyny raz po raz wdzierała się w linię obrony Celticu; bliski zdobycia bramki był w 16 minucie Traore, ale jego dwa strzały zostały świetnie wybronione przez Craiga Gordona. To właśnie lewe skrzydło, na którym biegali wspomniany Traore i Oscar Wendt, było głównym źródłem problemów szkockiej defensywy. Gospodarze mieli spore też problemy z wymienieniem choćby kilku podań na połowie przeciwnika. Sinclair i Forrest, którzy normalnie stanowią o sile ataku Celtów, tym razem byli kompletnie wyłączeni z gry dzięki wysoko ustawionej linii obrony rywali.

Wyspiarze dopiero w końcówce pierwszej części spotkania zaczęli się rozkręcać. Kilkakrotnie po akcjach Sinclaira pachniało golem, ale ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowo.

Po przerwie Borussia wciąż prezentowała się zdecydowanie lepiej od rywali. Zespół gości imponował szybką grą z pierwszej piłki. Ich przewaga nad Celticiem została udokumentowana bramką po godzinie gry. Koszmarny błąd popełnił w tej sytuacji Kolo Toure. Iworyjczyk dał się w głupi sposób grać w polu karnym Andre Hahnowi. Niemiec podał do Stindla, a ten dopełnił już tylko formalności i wpakował piłkę do siatki.

Brendan Rodgers szybko zareagował i spróbował odmienić grę swojego zespołu wprowadzając do gry kolejnych zawodników o zadaniach stricte ofensywnych. Na boisku pojawili się Patrick Roberts i Leigh Griffiths, i szybko rozruszali swoich kolegów.

Niestety, za tak ofensywne nastawienie gospodarzom szybko przyszło zapłacić. Kolejne fatalne zagranie Toure zostało przecięte przez Hahna, który popędził na bramkę Gordona i strzelił mocno pod poprzeczkę.

Kolejne bramki już nie padły i mecz skończył się zasłużonym zwycięstwem Borussii. Co ciekawe, było to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo niemieckiego klubu w tych elitarnych rozgrywkach od 1977 roku, kiedy to pokonali Crveną Zvezdę Belgrad. Dzięki wygranej Borussia awansowała na trzecie miejsce w grupie, punkt za Manchesterem City. Celtic z jednym “oczkiem” jest ostatni.


Celtic FC 0-2 Borussia Monchengladbach

Bramki:

Stindl 57′, Hahn 73′

Składy:

Celtic: Gordon – Sviatchenko, Toure, Tierney, Lustig – Forrest (Roberts 73′), Brown, Bitton (McGregor 63′), Rogic (Griffiths 72′), Dembele – Sinclair

Borussia: Sommer – Wendt, Vestergaard, Strobl, Elvedi – Hahn (Hermann 89′), Hofmann, Traore (Schulz 87′), Korb, Kramer – Stindl


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *