Lipski: Dotarło do mnie, że gramy z dużym klubem

Mikołaj Barbanell (Piłkarski Świat)

– Dopiero jak dojechaliśmy na stadion dotarło do mnie, że gramy z dużym klubem. Mamy nadzieję, że będzie dużo kibiców. Widać, że mają swoją historię w europejskich pucharach – mówi o rywalach Patryk Lipski.

Lechia Gdańsk w pierwszym meczu 2. rundy eliminacji Ligi Europy pozytywnie zaskoczyła i pokonała wyżej notowane Broendby IF. – Czeka nas ciężki mecz. Nie ma co patrzeć na wynik pierwszego, bo jutro będzie zupełnie inny pojedynek i Broendby zagra o wiele lepiej. Musimy się temu przeciwstawić – przestrzega pomocnik “biało-zielonych”.  Patryk Lipski zdobył jedną z dwóch bramek dla “Lechistów”, ale sam zawodnik uważa, że nie można być zadowolonym po jednym spotkaniu, gdy w pucharach rozgrywany jest dwumecz. – Mieliśmy analizę meczu, swoją bramkę widziałem ze 3-4 razy. Jestem zadowolony z tego trafienia, ale to już za mną i mam nadzieję, że jutro uda się zdobyć kolejne. Nie ma co cieszyć się z dobrego meczu, bo to jest dwumecz i zaraz nikt o tamtym spotkaniu nie będzie pamiętał, jeśli nie awansujemy – dodaje.

Po koniec ubiegłych rozgrywek ekstraklasy, Patryk Lipski w meczu z Lechem Poznań doznał złamania nosa i przez jakiś czas występował w specjalistycznej masce. – Rzeczywiście, miałem złamany nos, ale już dawno o tym zapomniałem. Minęły 2 miesiące. Już normalnie mogę grać bez maski i jestem gotowy na 100%. Tylko w jednym meczu grałem w tej masce, bo później jednak mi przeszkadzała w widoczności. Ta technologia jest zaawansowana, ale dyskomfort pozostawał i może inaczej jakoś od tej maski by się odbiło i być może by nie wpadło – stwierdził zawodnik.

źródło: lechia.pl / własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi