Liga Mistrzów: Lipsk wciąż na szczycie, druga porażka Zenitu

Emil Forsberg

Zdjęcie: https://player.hu/

W meczu na szczycie niezwykle zaciekłej grupy G Zenit St. Petersburg przegrał przed własną publicznością z RB Leipzig 0:2.

Przed rozpoczęciem pojedynku sytuacja w grupie G prezentowała się niezwykle ciekawie. Pierwszy w tabeli Lipsk przodował z sześcioma punktami na koncie, z kolei tuż za jego plecami znajdowały się ekipy Zenitu oraz Lyon z dorobkiem czterech oczek. W grze wciąż pozostawała Benfica, która na przełomie trzech kolejek zdołała odnieść zaledwie jedno zwycięstwo.

Początek spotkania bezapelacyjnie należał do podopiecznych Juliana Nagelsmanna. Lipsk już od pierwszych minut odważnie atakował bramkę strzeżoną przez Mikhaila Kerzhakova i zmusił gospodarzy do głębokiej defensywy. W 14′ minucie napór przyjezdnych przyniósł owoce w postaci otwierającego trafienia Marcela Halstenberga, który po przyjęciu piłki minął dwóch defensorów Zenitu i celnym strzałem w dolny róg bramki wyprowadził gości na prowadzenie. Euforia piłkarzy Lipska trwała jednak krótką chwilę. Po analizie systemu VAR trafienie Niemca nie zostało zaliczone.

Taki obrót spraw nie zniechęcił trzecią siłę minionej kampanii Bundesligi do dalszych ataków. Lipsk wciąż dominował, lecz nie potrafił udokumentować swojej przewagi, w międzyczasie pozwalając rywalowi na coraz odważniejsze budowanie akcji. W 30′ minucie na linii pola karnego nieprzepisowo powstrzymywany był Douglas Santos. Wideoanaliza wykazała, że Klostermann dopuścił się przewinienia poza szesnastką, co pozwoliło na uniknięcie jedenastki dla przeciwnika.

Tuż przed przerwą w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem skapitulował Emil Forsberg, który nie był w stanie przechytrzyć Kerzhakova. Rosyjski goalkeeper przytomnie odbił uderzenie Szweda. Chwilę później to Sardar Azmoun stanął w szranki z Gulacsim, lecz w tym przypadku nieznacznie się pomylił.

Zawodnicy Lipska nie dali jednak za wygraną i jeszcze w pierwszej odsłonie objęli prowadzenie. Po tym, jak uderzenie z rzutu wolnego Marcela Sabitzera zostało zablokowane przez mur, futbolówka trafiła pod nogi Diego Demme. 27-latek bez chwili zwłoki huknął zza pola karnego i w efektowny sposób wpisał się na listę strzelców.

W drugiej połowie goście skuteczniej ograniczyli możliwości ofensywne Zenitu i w głównej mierze to oni prowadzili grę. W 63′ minucie Sabitzer podwyższył prowadzenie Lipska. 25-latek wykorzystał podanie Emila Forsberga, wyprzedził defensywę, by ostatecznie minąć bramkarza i wpakować futbolówki do odsłoniętej siatki.

Po drugiej bramce podopieczni Sergei’a Semaka byli w stanie finalnie dojść do głosu i stworzyć realne zagrożenie pod bramką RBL. W 72′ minucie przed szansą stanął Yordan Osorio, lecz po jego strzale głową fenomenalną interwencją raz jeszcze popisał się Gulacsi. Kilka chwil przed końcem regulaminowego czasu gry bliski trafienia kontaktowego był Artem Dzyuba, ale jego strzał również nie przyniósł oczekiwanych efektów.

Koniec końców mecz zakończył się zwycięstwem Lipska 2:0. Na ten moment niemiecka ekipa plasuje się na pierwszym miejscu w tabeli grupy G. Zenit okupuje obecnie drugą lokatę, lecz swojego spotkania nie rozegrały jeszcze zespoły Benfiki i Lyonu.

04.11.2019, 4. kolejka Ligi Mistrzów – Gazprom Arena (Petersburg)

Zenit St. Petersburg – RB Leipzig 0:2 (0:1)

Diego Demme 45+4′, Marcel Sabitzer 63′

Zenit: Kerzhakov – Smolnikov (Karavaev 46′), Osorio, Ivanović (Driussi 70′), Rakitsky – Ozodoev, Barrios, Douglas Santos – Dzyuba, Azmoun, Erokhin (Kuzyayev 85′)

Lipsk: Gulacsi – Mukiele, Klostermann, Upamecano, Halstenberg (Kampl 46′) – Sabitzer, Laimer, Demme, Nkunku (Werner 61′) – Poulsen, Forsberg (Haidara 76′)

Żółte kartki: Erokhin 6′, Dzyuba 67′, Kuzyayev 87′ – Upamecano 67′

Sędzia: Orel Grinfeld (Izrael)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi