Liga Mistrzów: Dramatyczna Sevilla przegrywa z Lille, Los Nervionenses zamykają tabelę

Lille

https://twitter.com/losclive/status/1455646400306364420/photo/1

W ramach 4. kolejki rundy grupowej Ligi Mistrzów Sevilla na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan podejmowała ekipę Lille. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:2. 

Po trzech remisach z rzędu gospodarze musieli dziś wygrać, by liczyć się w walce o wyjście z grupy. Od pierwszych minut przejęli inicjatywę szukając sobie okazji na gola. Pierwszą z nich miał Lucas Ocampos, gdy Marcos Acunia dośrodkowywał z rzutu rożnego. Skrzydłowy z łatwością zgubił krycie i oddał strzał na bramkę Grbicia, niestety niecelny. W 15. minucie gry po kapitalnej akcji piłka trafiła pod nogi Rafy Mira, a ten bez zawahania uderzył w światło bramki. Golkiper sparował piłkę na bok, jednak na dobitkę Ocamposa nie miał nic do powiedzenia. Kilka chwil później goście szukali rzutu karnego, jednak sędzia po konsultacji z VAR-em nakazał dalszą grę. Sevilla dominowała, kreowała grę, jednak dość mocno patrzyła na grę defensywną, podobnie jak ich rywale.

Swoją pierwszą okazję Lille miało w 34. minucie, kiedy to z lewej strony uderzał Jonathan Bamba. Bono nie miał jednak problemu z interwencją. Goście zdołali przed przerwą wyrównać. Wszystko za sprawą Thomasa Delaney’a, który w dość nieodpowiedzialny sposób sprokurował rzut karny. Arbiter początkowo nie zauważył całej sytuacji, jednak po obejrzeniu powtórki na monitorze nie zawahał się z podyktowaniem stałego fragmentu. Rzut karny na gola zamienił Jonathan David.

Tuż po przerwie podopieczni Jocelyna Gourvenneca delikatnie przejęli inicjatywę w tym spotkaniu. Widać to było po sposobie gry, a także intensywności. W 51. minucie po chwili dominacji goście zdobyli drugiego gola. Zeki Celik najpierw oddał mocny strzał na bramkę, jednak obił tylko słupek. Piłka jeszcze odbiła się od obramowania, trafiła pod nogi Jonathan Ikone, a ten wiedział co z nią zrobić. Ani bramkarz, ani stoperzy nie stanęli na torze lotu futbolówki.  Lopetegui próbował reagować, wykorzystał wszystkie zmiany jakie miał do dyspozycji, posłał na plac gry tych, którzy mieli odmienić losy tego starcia. Niestety gra Los Nervionenses “nie kleiła się”. Piłkarze za długo holowali piłkę przy nodze, widać było także sporo nerwowości. Gospodarze przed długi fragment nie oddali ani jednego strzału, co tylko świadczy o jakości linii defensywnej Lille. Do końcowego gwizdka wynik nie uległ zmianie.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.