Liga Europy: Sevilla i Atalanta z awansem do następnej rundy, Baskowie odpadają z rozgrywek

Vitalii Vitleo / Shutterstock.com


Dziś o 18.45 rozegrano pierwszą serię gier rewanżowych w ramach 1/16 finału Ligi Europy. Swoje spotkania rozegrały między innymi Sevilla, Real Sociedad, RB Lipsk, Atalanta czy Lazio. 

Dinamo Zagrzeb – Sevilla 1:0 

Pierwsze spotkanie zakończyło się zwycięstwem 3:1 dla Los Nervioneses. Dinamo stanęło przed nie lada wyzwaniem, by wyeliminować królową tych rozgrywek. Trener gospodarzy zastosował zmiany taktyczne, tym razem w ataku zagrało dwóch piłkarzy, a nie trzech jak miało to miejsce przed tygodniem. Zagęścił on środek pola poprzez wystawienie tam trójki środkowych pomocników. Miało to na celu ograniczyć pole manewru Sevilli, by ta nie rozpędziła się zbyt szybko. Lopetegui postawił zaś na sprawdzony wariant. Od pierwszej minuty zagrali Ocampos i Kounde, którzy niestety nie zagrają w zbliżających się Gran Derbi.

Sevilla przez pierwsze fragmenty nie umiała stworzyć sobie dobrej składnej akcji, ale to samo można było powiedzieć o ich rywalach. Dinamo dopiero po pierwszym kwadransie zaczęło stwarzać sobie akcje, ale bez rezultatów. Goście po kilku chwilach doszli do głosu, ale dobrze zorganizowana defensywa gospodarzy. Gra na poważnie rozpoczęła się po zmianie stron. Błąd we własnym polu karnym popełnił Marcos Acuna, który sprokurował rzut karny. Do jego wykonania podszedł Orsić, który pewnie pokonał Bono. W kolejnych minutach Dinamo zwietrzyło szansę, by jeszcze poszukać tutaj gola dającego dogrywkę. Liczne próby ataków spełzły jednak na niczym. W wielu sytuacjach pewnie zachował się Bono, który wybronił kilka niebezpiecznych uderzeń. Thomas Delaney w doliczonym czasie ujrzał jeszcze czerwoną kartkę za dwa faule. Ostatecznie mimo porażki Sevilla awansowała do następnej fazy.

Lazio – FC Porto 2:2 

Na Stadio Olimpico Lazio musiało szukać sytuacji, by odrobić jednobramkową stratę z poprzedniego starcia. Szybko dał znać o sobie Ciro Immobile, który za sprawą Sergeja Milinkovica-Savica trafił do siatki Porto. Jednak rywal nie pozostał Rzymianom dłużny i zaledwie 12. minut później padł gol wyrównujący. Jego autorem został Mehdi Taremi, który pewnie wykorzystał rzut karny. W drugiej połowie gospodarze szukali swoich szans, by przechylić szalę na swoją korzyść. Tymczasem po akcji strzelca gola Taremiego na listę strzelców wpisał się Mateus Uribe. Ten gol oznaczał, że Lazio miało już niewielkie szanse, by wywalczyć awans do następnej rundy. W doliczonym czasie gry Danilo Cataldi zdobył gola na remis w tym spotkaniu, lecz w dwumeczu było wciąż prowadziło Porto. To właśnie oni zagrają dalej w 1/8 finału LE.

Olympiakos – Atalanta 0:3 

Gospodarze podobnie jak Lazio mieli za zadanie odrobić tylko jedną bramkę, by doprowadzić do dogrywki. Jednak Atalanta to nie jest przeciwnik z dolnej półki, z którym takie sztuczki mogłyby się udać. Olympiakos długo walczył o to, by zdobyć gola, ale też o to, by z tyłu bramki nie stracić. Goście przed przerwą zdołali jednak pokonać Tomasa Vaclika, zarobił to Joakim Maehle. Druga połowa to show jednego aktora – Ruslana Malinovsky’ego. Ukrainiec w przeciągu dwóch minut zdobył dwa gole, które definitywnie zapewniły awans ekipie z Włoch do następnej fazy.

Real Sociedad – RB Lipsk 1:3 

Baskowie dość szczęśliwie przed tygodniem ugrali remis w Niemczech. Po dominacji Lipska wynik 2:2 na wyjeździe i rewanż na własnym stadionie mogło napawać optymizmem. Mogło, ale mecze weekendowe mocno zmieniły typy na zwycięzcę i te typy dziś się potwierdziły. Real Sociedad przegrał derbowe starcie z Athleticiem 0:4, a RB Lipsk pokonał Herthę aż 6:1! Dziś także nie mieli skrupułów dla Hiszpanów, których ograli 3:1! W 39. minucie spotkania na listę strzelców mógł wpisać się Andre Silva, lecz zmarnował on rzut karny. Z dobitką zdążył jednak Willi Orban, który posłał piłkę do siatki Ryana. Na początku drugiego kwadransa portugalski snajper wpisał się na listę strzelców i podwyższył prowadzenie w tym meczu. Gola kontaktowego zdobył Martin Zubimendi, lecz było to za mało na tak dobrze dziś funkcjonujący Lipsk. Gwóźdź do trumny posłał Forsberg w końcówce starcia, który trafił do siatki z 11. metrów.

 


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.