Liga Europy: Eintracht wciąż wygrywa. Zaskoczenie w drugim półfinale

The Guardian


Na etapie półfinałów pożegnaliśmy zarówno West Ham jak i RB Lipsk. Tym samym faworyci tych dwumeczów kończą turniej z niczym, a dwójka underdogów ma wielką szansę na trofeum.

Postawiony przed trudnym zadaniem na odrabianie strat na wyjeździe West Ham nie podołał zadaniu. Eintracht znów okazał się za silny, tym bardziej, że gonić wynik przyszło im w dziesiątkę. Czerwoną kartkę otrzymał bowiem Aaron Cresswell, który sfaulował rywala wychodzącego na czystą pozycję. Kibice “Młotów” mogli mieć flashbacki z meczu z Lyonem kiedy w podobny sposób Anglik zakończył swój udział w meczu. Tym razem uczynił to już w 17′ minucie spotkania.

Wykluczenie Cresswella odebrało już niemal wszelkie szanse na awans piłkarzom Moyesa. Przysłowiowy gwóźdź do trumny wbił zaś Borre trafiając w 26′ minucie. West Ham nie miał już jak się podnieść i odpadł z Ligi Europy kontynuując fatalną passę w końcówce tego sezonu. Eintracht zaś wciąż zadziwia świat i po wyeliminowaniu Barcelony, ograł także “Młoty” i melduje się w finale.

Drugim finalistą zaś została ekipa Rangers. Szkoci wyprowadzili dwa szybkie ciosy na początku spotkania za sprawą Taverniera i Kamary. Gola na 2:1 dającego dogrywkę Lipsk zdołał strzelić dopiero w drugiej części gry. Zdobył go Nkunku. Finalnie na nic jednak się to zdało, bowiem wynik zamknął Lundstram. Rangers wygrali zatem 3:1 i to oni zagrają z Eintrachtem w finale już 18. maja.

Eintracht Frankfurt 1 : 0 West Ham

26′ Borre –

Rangers 3 : 1 RB Lipsk

19′ Tavernier, 24′ Kamara, 81′ Lundstram – 71′ Nkunku


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.