Liga Europy: Awans Realu Betis, Borussia nie odrobiła strat, rzuty karne na Municipal de Braga

https://twitter.com/EuropaLeague/status/1232746811690848257/photo/3


W kolejnych spotkaniach 1/16 finału Ligi Europy Real Betis mierzył się z Zenitem Sankt Petersburg, Borussia Dortmund walczyła o awans z Rangersami, a Braga próbowała odrobić straty z Sherryfem Tyraspol. 

Real Betis – Zenit Sankt Petersburg 0:0 

Wynik może szokować! Z uwagi na to, jaką grę, jaki futbol prezentowali gospodarze dzisiejszego starcia, aż ciężko uwierzyć, że padł tutaj bezbramkowy remis. Bardzo słabe zawody rozegrali pdopieczni Manuela Pellegriniego, którzy nie oddali ani jednego celnego strzału w przeciągu 90. minut! Pomimo tak ofensywnej kadry Zenitowi udało się zatrzymać rozpędzoną maszynę z Sewilli. Problem jednak polegał na tym, że i u nich atak nie funkcjonował najlepiej. Rosjanie zdobyli rzutem na taśmę gola, który dawał by im dobrywkę. Niestety po interwencji VAR okazało się, że podczas akcji bramkowej popełniono faul, którzy wykryli arbitrzy przed monitorem. Tym samym to Betis dzięki wygranej w Rosji 3:2 awansował do następnej rundy.

Rangers – Borussia Dortmund 2:2 

Ekipa z Signal Iduna Park po porażce u siebie potrzebowała dwóch trafień, by doprowadzić do dogrywki. Goście przez całą pierwszą połowę mieli inicjatywę po swojej stronie. Rangersi zmuszeni głównie do bronienia od czasu do czasu wychodzili z pojedynczymi akcjami. I to właśnie oni zaczęli strzelanie w tym meczu po błędzie jednego z piłkarzy Borussii. Rzut karny pewnie wykorzystał James Tavernier. Ekipa z Niemiec schodziła na przerwę z podniesionym czołem, bowiem zdołali odrobić straty i to z nawiązką. W 31. minucie gry do wyrównania doprowadził Jude Bellingham, a kilka chwil później asystował przy trafieniu Donyella Malena.

W drugiej połowie role się odwróciły. To Rangersi stwarzali sobie więcej szans, by pokonać Gregora Kobela. Finalnie bramkarz musiał jeszcze raz wyjąć piłkę z siatki w 57. minucie, kiedy futbolówkę między słupki posłał James Tavernier. Gospodarze mogli ten mecz nawet wygrać, ale trafienie Ryana Kenta zostało anulowane z uwagi na faul, jaki miał miejsce podczas kreowania akcji. Ostatecznie Rangersi przeszli dalej, a Borussia musi pogodzić się z porażką.

Braga – Sheryff Tyraspol 2:0 – po rzutach karnych: 3:2

W pierwszym meczu Sheryff wygrał z Bragą 2:0. Jak to się przyjęło w piłkarskim środowisku; wynik 2:0 to najniebezpieczniejszy wynik jaki może być. Dwie bramki, dużo, nie dużo, ale jak się okazało, nie wystarczyły one do awansu dzisiejszym gościom. Braga przez pełne 90. minut dominowała, szukała sobie akcji na gola, podczas, gdy rywal przyglądał się i od czasu do czasu kontratakował. W pierwszej połowie Braga zdobyła dwa gole i tym samym wyrównała stan rywalizacji. Najpierw do siatki trafił Iuri Medeiros – były zawodnik Legii Warszawa, a następnie na listę strzelców wpisał się Ricardo Horta. Po zmianie stron gole nie padły, mimo że gospodarze napierali.

Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne, gdzie lepsi okazali się zawodnicy ekipy z Portugalii. Sheryff zmarnował trzy jedenastki z rzędu, podczas gdy Braga dwie pierwsze wykorzystała. Świetne interwencje notowali bramkarze obu ekip, którzy dobrze czytali swoich rywali. Decydującego karnego wykorzystał Francisco Moura, a gospodarze wygrali 3:2!


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ten artykuł jest dostępny tylko w zagraniczej odsłonie tego serwisu.