uefa.com

Drużyna Hoffenheim przez porażkę w wyjazdowym spotkaniu z Bragą traci szansę na wyjście z grupy. Prócz Portugalczyków, w grze o awans pozostaje Łudogorec z Jackiem Góralskim w składzie i İstanbul Başakşehir.

Oba zespoły grały o bardzo wysoką stawkę. Zwycięstwo gospodarzy zapewniłoby im awans z grupy na kolejkę przed końcem zmagań w grupie. Ewentualna porażka skomplikowałaby ich sytuację, lecz przed meczem z İstanbul Başakşehir FK nie byliby na straconej pozycji. O wiele mniejszym komforcie mówić mogli piłkarze prowadzeni przez Juliana Nagelsmanna. W przypadku Hoffenheim jedynie trzy punkty wywiezione z Bragi zapewniały pozostanie w grze o wyjście z grupy.

Przyjezdni weszli w to spotkanie dramatycznie. Już w 44 sekundzie piłkę do bramki gości uderzeniem zza pola karnego skierował Marcelo Goiano. 30-letni Brazylijczyk zgarnął wybitą piłkę i uderzył z powietrza. Uderzenie nie było zbyt mocne, lecz na tyle precyzyjne, że przy biernej postawie obrońców Hoffenheim i Olivera Baumanna wpadła do siatki.

Po fatalnym starcie niemiecka drużyna nie prezentowała się dużo lepiej. Szczególnie blado wyglądała gra w defensywie. Gdyby nie opieszałość piłkarzy Bragi, to wynik spotkania szybko byłby przesądzony. Portugalczycy zdawali się kontrolować przebieg meczu, a po stronie gości brakowało przede wszystkim blasku. Od czasu do czasu atakowali bramkę rywali, jednak nie na tyle skutecznie, by sprawić większe kłopoty Matheusowi.

Doskonałą okazję do wyrównania po przerwie zmarnował wprowadzony z ławki Serge Gnabry. 22-latek z bliskiej odległości źle uderzył piłkę i w konsekwencji fatalnie przestrzelił. Po przerwie Hoffenheim przeważało, lecz nie przekładało się to na wynik. Trzeba przyznać, że gospodarze mieli wiele szczęścia. Tak było w 69. minucie spotkania, gdzie po fatalnym błędzie Matheusa prawie padła wyrównująca bramka.

Niemiecka drużyna dopięła swego w 74. minucie spotkania. Dośrodkowanie Kemira Demirbaya z rzutu wolnego wykorzystał kolejny rezerwowy, Mark Uth, który z bliska skierował piłkę do bramki. Walka o awans w wykonaniu Hoffenheim trwała ledwie siedem minut. W 81. minucie bramkę na wagę trzech punktów dla Bragi zdobył Fransérgio. Ten sam zawodnik w doliczonym czasie gry fantastycznym trafieniem ustalił wynik spotkania.

23 listopada 2017, 5. kolejka grupy C Ligi Europy, Braga (Estádio Municipal de Braga)

SC Braga – TSG 1899 Hoffenheim 3:1 (1:0)

Marcelo Goiano 1, Fransérgio 81, 90 – Mark Uth 74

Braga: Matheus MagalhãesMarcelo Goiano, Ricardo Ferreira, Raúl Silva, Jefferson – Fransérgio, Danilo Barbosa, Nikola Vukčević – Ricardo Esgaio, Paulinho (Dyego Sousa 71′), João Carlos (Fábio Martins 77′).

Hoffenheim: Oliver Baumann – Stefan Posch, Kevin Vogt, Håvard Nordtveit (Serge Gnabry 46′) – Stefan Zuber (Ádám Szalai 66′), Kerem Demirbay, Florian Grillitsch, Dennis Geiger (Mark Uth 52′), Nico Schulz – Nadiem Amiri, Andrej Kramarić.

Żółte kartki: João Carlos, Ricardo Esgaio, Marcelo Goiano, Koka, Ricardo Ferreira – Grillitsch, Demirbay, Szalai, Uth, Schulz.

Czerwona kartka: Szalai.

Sędzia: Andre Marinner (Anglia).


Łudogorec przed tym spotkaniem był w szalenie komfortowej sytuacji. Będąc liderem, grając na swoim obiekcie z najsłabszym w grupie İstanbul Başakşehir FK chcieli postawić ostateczny krok w walce o wyjście z grupy. Praktycznie, podopieczni Dimitara Dimitrowa nie musieli w dzisiejszym spotkaniu wygrać, by mieć zapewniony awans. Remis z Turkami i porażka Hoffenheim dawała im awans. Wicelider tureckiej ekstraklasy musiał wygrać i liczyć na korzystny rezultat w Bradze, by mieć matematyczne szanse na awans.

W wyjściowym składzie Łudogorca wyszedł Jacek Góralski. Dla reprezentanta Polski było to piąte spotkanie w obecnej edycji LE w barwach bułgarskiej drużyny. W drużynie gości wystąpił znany z polskich boisk Stefano Napoleoni. Słynny “Włoch”, grający w przeszłości w Widzewie Łódź, rozpoczął mecz w wyjściowym składzie swojej drużyny.

Jako pierwsi piłkę do bramki skierowali gospodarze. Po dośrodkowaniu Marcelinho z rzutu wolnego futbolówka trafiła do niekrytego Cosmina Moțiego. Rumun skierował piłkę do bramki, lecz czeski sędzia odgwizdał spalonego. Minęła niespełna minuta, a piłka wpadła do bramki po drugiej stronie boiska. Tym razem prawidłową bramkę strzelił Edin Višća. Bośniacki prawoskrzydłowy wykończył dośrodkowanie Kerima Freia i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Była to jego druga bramka w tegorocznej fazie grupowej. W poprzedniej kolejce 27-latek w ostatniej minucie uratował punkt dla swojej drużyny w starciu z Hoffenheim.

Wraz z przebiegiem meczu Kerim Frei wyrastał na kata Łudogorca. Przy pierwszej bramce zaliczył ostatnie podanie, a osiem minut później sam skierował piłkę do bramki. 28. minuta spotkania to był już indywidualny popis Turka. 24-latek zszedł z lewej strony boiska do środka i ładnym uderzeniem pokonał Renána.

O ile w pierwszej połowie Łudogorec nie stworzył sobie zbyt wiele okazji bramkowych, to już cztery minuty po przerwie mogli złapać kontakt. Wprowadzony w przerwie Claudiu Keșerü dośrodkował piłkę do wbiegającego Wándersona. Brazylijczyk uderzył jednak nieczysto, zaprzepaszczając chyba najlepszą okazję do strzelenia gola. Bułgarzy dopięli swego w 65. minucie meczu. Dośrodkowanie Virgila Misidjana celną główką wykończył Marcelinho. Turcy w 81. minucie mogli rozwiać marzenia Łudogorca o choćby punkcie. Dwukrotnie na bramkę rywali uderzał Marcio Mossoró, lecz świetnie te dwa strzały obronił Renán.

23 listopada 2017, 5. kolejka grupy C Ligi Europy, Razgrad (Łudogorec Arena)

Łudogorec Razgrad – İstanbul Başakşehir FK 1:2 (0:2)

Marcelinho 65 – Edin Višća 20, Kerim Frei 2

Łudogorec: Renán – Cicinho, Ihor Płastun, Cosmin Moți, Natanael – Wánderson, Anicet Andrianantenaina, Jacek Góralski (Gustavo Campanharo 82′), Marcelinho, Jody Lukoki (Claudiu Keșerü 46′) – Virgil Misidjan.

İstanbul BB: Mert Günok – Júnior Caiçara, Joseph Attamah, Alexandru Epureanu, Alparslan Erdem – Edin Višća (Manuel da Costa 90′), Gökhan İnler, İrfan Kahveci, Stefano Napoleoni (Marcio Mossoró 67′), Kerim Frei – Mevlüt Erdinç (Eljero Elia 87′).

Sędzia: Miroslav Zelinka (Czechy).


OGLĄDAJ MECZE ZA DARMO W FORTUNA TV

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *