FC Barcelona - Lamine Yamal 4
fot. Christian Bertrand / shutterstock
Udostępnij:
WhatsApp
Kopiuj link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!

Lamine Yamal o szansach na Złotą Piłkę: „Mój styl gry jest najmocniejszym argumentem”

Lamine Yamal w obszernym wywiadzie opowiedział o swoich szansach na zdobycie Złotej Piłki, rywalizacji z innymi kandydatami oraz podejściu do drugiego miejsca w poprzednim plebiscycie. 19-letni zawodnik Barcelony podkreślił, że najważniejszy jest dla niego styl gry i radość, jaką daje kibicom.

Yamal wskazał, czym powinna być Złota Piłka

W rozmowie przeprowadzonej w kompleksie sportowym Joan Gamper Lamine Yamal został zapytany o możliwość zdobycia pierwszej Złotej Piłki w swojej szybko rozwijającej się karierze. Hiszpan uważa, że nagroda powinna trafiać do najbardziej wyjątkowego zawodnika, a niekoniecznie do piłkarza z największą liczbą goli lub najważniejszym trofeum.

„Myślę, że ostatecznie Złota Piłka jest nagrodą dla najlepszego zawodnika roku, tego wyjątkowego gracza, którego oglądanie sprawia przyjemność i z powodu którego włączasz dany mecz. Uważam, że chodzi właśnie o takiego innego piłkarza. Nie ma to nic wspólnego z liczbą goli czy czymś podobnym. Kiedy myślę o Złotej Piłce, przypominają mi się Messi i Ronaldinho – zawodnicy, którzy byli wyjątkowi i sprawiali, że uśmiechałeś się podczas ich oglądania” – powiedział Yamal.

Zapytany o własne argumenty w walce o prestiżową nagrodę, zawodnik Barcelony wskazał przede wszystkim na prezentowany przez siebie futbol.

„Myślę, że każdy, kto ogląda piłkę nożną, zna już moje argumenty. Wychodzę na boisko, cieszę się grą, prezentuję dobry poziom i gram w taki sposób, jaki chcę. Na szczęście udało mi się zdobyć z Barceloną wiele trofeów, a niedawno również najważniejszy puchar – mistrzostwo świata z reprezentacją. Przede wszystkim wierzę jednak, że mój styl gry jest najmocniejszym argumentem i tym, co mnie wyróżnia” – stwierdził.

Yamal podkreślił, że najlepszy piłkarz powinien pomagać swojej drużynie wygrywać, ale sama liczba trofeów nie może być jedynym kryterium wyboru laureata.

„Ostatecznie bardzo ważne jest to, że poza byciem dobrym zawodnikiem najlepszy piłkarz zawsze sprawia, że jego drużyna zwycięża. Kiedy zespół wygrywa, wszyscy bardziej się wyróżniają i błyszczą. Na szczęście od lat odnosimy sukcesy z reprezentacją, a także z Barceloną. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i chcemy dalej zwyciężać. Indywidualnie również jestem bardzo zadowolony” – dodał.

„Wszyscy kandydaci mają mocne argumenty”

Hiszpan odniósł się również do tegorocznej rywalizacji o Złotą Piłkę. Jego zdaniem większa liczba kandydatów i różne opinie kibiców sprawiają, że dyskusja jest bardziej interesująca.

„To dobrze, a nawet ciekawiej, że jest więcej zawodników, więcej debat i że ludzie mogą mieć różne opinie. Ostatecznie wybór należy do dziennikarzy. Tak jak moim zadaniem jest dobrze grać na boisku, tak ich zadaniem jest wykonanie trudnej pracy. Wszyscy mamy mocne argumenty i wszyscy jesteśmy świetnymi piłkarzami. Zobaczymy” – ocenił Yamal.

Piłkarz Barcelony zaznaczył, że należy szanować każdą opinię dotyczącą faworytów plebiscytu.

„Każdy z tych zawodników jest wielkim piłkarzem. Nie dziwi mnie, że znajdują się w tej dyskusji, ponieważ każdy ma swoje argumenty. Messi jest wymieniany, bo rozegrał znakomite mistrzostwa świata, a inni mają inne powody. Trzeba szanować wszystkie opinie. Jeśli ktoś mówi, że zasługuje Messi albo że zasługuje Rodri, to jest to w pełni szanujące zdanie. Przecież nie mówi głupstw” – powiedział.

Yamal przyznał, że zwycięstwo w mistrzostwach świata może być dla niego dodatkowym atutem w walce o nagrodę.

„Kiedy mówi się o wielu wielkich zawodnikach, każdy analizuje sytuację i porównuje ich osiągnięcia. W moim przypadku przewagę daje to, że w tym roku udało mi się zdobyć mistrzostwo świata. Oczywiście jest to dla mnie dodatkowy plus. Myślę, że to logiczne” – stwierdził.

Drugie miejsce nie było dla niego rozczarowaniem

Lamine Yamal wrócił także do poprzedniej gali Złotej Piłki, którą określił mianem wyjątkowego wieczoru. W wieku 18 lat znalazł się w gronie zawodników mających realne szanse na zwycięstwo.

„Niewielu 18-letnich chłopaków jedzie na ceremonię z myślą, że może wygrać. Była to moja druga gala, a sama możliwość rywalizacji z Ousmane’em Dembélé była już dla mnie spełnieniem marzeń. Ostatecznie wygrał Ousmane, ale dobrze to przyjąłem. Zasłużył na zwycięstwo, miał niesamowity sezon i wygrał Ligę Mistrzów. Cieszyłem się razem z nim. Ja otrzymałem trofeum Kopy dla najlepszego młodego zawodnika, już po raz drugi” – wspominał.

Hiszpan nie traktuje drugiego miejsca jako porażki.

„Postrzegam to jako osiągnięcie. Zająłem drugie miejsce w wieku 18 lat. To pomaga mi się rozwijać. Jestem zawodnikiem, który zawsze chce wygrywać, a fakt, że nie jesteś pierwszy, motywuje cię do dania z siebie wszystkiego w kolejnym roku, aby osiągnąć cel. I tak rok po roku. Nigdy nie odbierałem tego jako rozczarowania” – przyznał.

Yamal rozumie również triumf Ousmane’a Dembélé. Obaj występowali w Lidze Mistrzów, ale Francuz sięgnął po trofeum, a doświadczenie także miało znaczenie.

„Obaj graliśmy w Lidze Mistrzów i dotarliśmy do półfinału, ale on ją wygrał. Doświadczenie również ma znaczenie. Ja byłem obecny na tej gali dopiero drugi raz, więc trudno było zwyciężyć tak szybko. Chcę jednak podkreślić, że Ousmane rozegrał znakomity sezon” – powiedział zawodnik Barcelony.

„Staram się być jak najbardziej naturalny”

Yamal odniósł się również do opinii na swój temat i zarzutów dotyczących jego rzekomej arogancji. Piłkarz podkreślił, że po prostu stara się mówić szczerze i zachowywać naturalnie.

„Wciąż czuję się dzieciakiem. To dla mnie zaszczyt, że ludzie mówią o mnie w ten sposób. Jedyne, co próbuję robić, to cieszyć się każdym meczem, dawać ludziom radość i sprawiać, żeby się uśmiechali” – przyznał.

„Arogancja? Myślę, że ludzie, którzy tak mówią, w głębi duszy dobrze się ze mną bawią. Ostatecznie piłka nożna jest sportem stworzonym dla przyjemności. Podczas konferencji prasowych lubię słuchać osób, które mówią prosto z serca, wyrażają się szczerze i potrafią mnie rozśmieszyć. To nie tyle arogancja, co mówienie zawsze tego, co myślę, w naturalny sposób. Dlatego ludzie niesłusznie przyklejają mi taką etykietę. Po prostu staram się być jak najbardziej naturalny” – dodał.

Hiszpan uważa, że część osób nie jest przyzwyczajona do szczerych odpowiedzi piłkarzy.

„Mam wrażenie, że ludzie nie są przyzwyczajeni do tego, że ktoś odpowiada szczerze. Być może niektórzy chcą słyszeć tylko pozytywne rzeczy i zapewnienia, że wszystko jest w porządku, podczas gdy ja zawsze próbuję mówić prawdę” – wyjaśnił.

Yamal chce prowadzić normalne życie

Młody zawodnik opowiedział również o codzienności poza boiskiem. Podkreślił, że mimo ogromnej popularności stara się żyć jak normalny 19-latek.

„Jestem 19-letnim chłopakiem, który trenuje, a potem wraca do domu, do rodziny i dziewczyny, próbując prowadzić normalne życie. Staram się wychodzić na spacer, kiedy mogę i kiedy ludzie mi na to pozwalają. Próbuję również spędzać czas z młodszym bratem. Jak każdy inny chłopak” – powiedział.

Yamal zaznaczył, że życie zawodowego piłkarza nie pozwala mu zawsze robić tego, na co ma ochotę, ponieważ musi dbać o regenerację i przygotowanie do kolejnych spotkań.

„Wszyscy myślą, że kiedy masz pieniądze, możesz robić wszystko, co chcesz. Jednak jako piłkarz nie możesz sobie na to pozwolić. Wiesz, że następnego dnia masz trening albo mecz i chcesz, żeby twoje ciało było w dobrej formie. Próbujesz odpoczywać, ale przede wszystkim chcesz żyć swoim życiem. Najcenniejsza jest możliwość życia tak jak ludzie, którzy teraz mnie słuchają albo czytają. Wyjście na drinka z przyjaciółmi lub rodziną – to właśnie lubię najbardziej” – stwierdził.

Piłkarz Barcelony przyznał, że z czasem nauczył się dystansować do plotek i informacji pojawiających się na jego temat.

„Kiedy byłem młodszy, nie rozumiałem, dlaczego większość kontrowersji i plotek na mój temat jest nieprawdziwa. Zawsze tak było. Myślałem: Przecież ja tego nie zrobiłem, dlaczego tak mówią?. Z czasem zrozumiałem, że kiedy nic nie robię, wokół mnie zaczyna się wymyślać różne rzeczy, aby można było o tym rozmawiać. Teraz przyjmuję to tak: Nie wiedziałem, że to zrobiłem, ale nieważne. Zawsze upewniam się, że moja mama jest spokojna i wie, że tego nie zrobiłem, że to kłamstwo. Jeśli tak jest, nie martwi mnie to” – zakończył Yamal.


Kamil Wojtala
Data publikacji: 23 września 2026, 11:52
Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.